Problem z drżeniem tarcz hamulcowych

Moderatorzy: mireks, pająk, awanturnik

McNik

ZNAWCA
Posty: 656
https://32.phpbb3styles.net
Rejestracja: 18 sie 2012, 17:34
Miejsce zamieszkania: Katowice - Górny Śląsk
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Przebieg: 0
Otrzymał Podziękowanie: razy

Post autor: McNik » 10 maja 2015, 21:53

xMaraSSx pisze:@up

Czyli idąc tym tokiem rozumowania problem z tarczami powinien występować tylko w 1 kraju na świecie (no chyba że jeszcze gdzieś poza Niemcami można jeździć ponad 140km/h). Ja akurat staram się przestrzegać ograniczeń prędkości i tego feleru nie zaobserwowałem.


xMaraSSx właśnie w Niemczech ten defekt zauważyłem. W Polsce jeżdżę zgodnie z przepisami i wydaje mi się, że tej usterki nie mam, ale ona w moim samochodzie jest niestety

Awatar użytkownika
Bella

ZNAWCA
Posty: 401
Rejestracja: 15 maja 2014, 11:54
Miejsce zamieszkania: Kraków - Nowa Huta
Model: FREEMONT
Silnik: 2.0 MJ 170 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2014
Przebieg: 106000

Post autor: Bella » 10 maja 2015, 22:10

W sobotę przy ostrym hamowaniu z prędkości ponad 180km/h do 60 km/h na długim podjeździe na A4 pod Brzeskiem (3 tiry robiły sobie podmiankę prowadzącego) nie miałem żadnych kłopotów z hamulcami a było naprawdę ciepło - przejechałem jeszcze tego dnia ponad 400 km i to w większości w deszczu po Podhalu na ostrych zjazdach i podjazdach i nic takiego, jak drżenie na kierownicy nie odczułem. A jestem przeczulony na każdy dźwięk w aucie i nic nie ma prawa skrzypieć ani się przemieszczać po samochodzie wydając jakiekolwiek dźwięki...

Tarcze równo się ścierają - mam 25.5K km na liczniku i jedyne co jest nie tak, to zablokowane mapy. O tym, co się dzieje z navi napiszę w osobnym poście bo FAP zaczyna nas traktować poważniej.

Może jeszcze za wcześnie na kłopoty z tarczami a może w moim po prostu już ten problem został rozwiązany??
A D A M

Seth

ZNAWCA
Posty: 951
Rejestracja: 22 lis 2012, 21:32
Miejsce zamieszkania: Zachodniopomorskie
Model: FREEMONT
Silnik: 3.6 280 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2012
Przebieg: 154000
Otrzymał Podziękowanie: razy

Post autor: Seth » 10 maja 2015, 23:14

Rozpędź się powyżej 160km/h i wyhamuj do 50km/h dosyć szybko.. i tak trzy, cztery razy ;)

Awatar użytkownika
Yoda

ZNAWCA
Posty: 471
Rejestracja: 25 lis 2013, 10:31
Miejsce zamieszkania: Piaseczno/Warszawa
Model: FREEMONT
Silnik: 2.4 170 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2013
Przebieg: 40000
Otrzymał Podziękowanie: razy

Post autor: Yoda » 11 maja 2015, 6:33

No to jak nie miał problemu to po takim hamowaniu to sobie chłop wywoła wymiane tarcz :-)

Coś takiego to nawet Brembo się wytrzyma :-)

Ja po dwóch wymianach jeśli mam jeszcze troche pojeżdzić tym FF to rozważam tunelowe chłodzienie tarcz , nie jest to trudne do wykonania

Obrazek


Obrazek

McNik

ZNAWCA
Posty: 656
Rejestracja: 18 sie 2012, 17:34
Miejsce zamieszkania: Katowice - Górny Śląsk
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Przebieg: 0
Otrzymał Podziękowanie: razy

Post autor: McNik » 11 maja 2015, 8:12

Bella pisze: Tarcze równo się ścierają - mam 25.5K km na liczniku


To znaczy, że zostało ci jeszcze około 4.000 km przebiegu i będziesz miał pierwsze wibracje. Gdy miałem taki przebieg jak ty teraz też byłem przekonany, że mnie ten problem nie dotyczy, a potem nagle sie pojawił. Nie uciekniesz od tego

Awatar użytkownika
Bella

ZNAWCA
Posty: 401
Rejestracja: 15 maja 2014, 11:54
Miejsce zamieszkania: Kraków - Nowa Huta
Model: FREEMONT
Silnik: 2.0 MJ 170 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2014
Przebieg: 106000

Post autor: Bella » 11 maja 2015, 8:26

Nie wiem, czy to pogoda, czy wybory ale razem potraficie uszczęśliwić człowieka. :cry:

Chyba jednak to bagaż doświadczeń :mrgreen:

Zobaczymy zatem, co pokażą kolejne kilometry...
A D A M

Awatar użytkownika
subuk

LIGA SUBUKA
Posty: 2853
Rejestracja: 30 wrz 2012, 22:10
Miejsce zamieszkania: B-B
Model: FREEMONT
Silnik: 2.0 MJ 170 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2013
Przebieg: 90000

Post autor: subuk » 11 maja 2015, 8:26

Pie....nie o Szopenie :mrgreen:
Ja mam 52 tys i tarcze jak z pudełka. Owszem - od początku czuję wibracje przy hamowaniu z większych prędkości (zwłaszcza w letnie dni), ale problem nie występuje ciągle i tarcze się nie krzywią permanentnie :-)
W nowym BMW 3 Coupe miałem przy tym przebiegu trzecie tarcze i klocki (w końcu trafiłem na nacinane ATE, które okazały się wytrzymywać najdłużej).
Trzeba mieć świadomość, że to koniec końców rodzinny dupowóz a nie przecinak na autostrady i użytkować go rozsądnie ;-)
Jeśli ktoś ma sportowe zacięcie, to niech zmieni samochód na 600 kg lżejszy i bardziej opływowy - jednak jak pisałem powyżej to nie znaczy, że nie będzie krzywił tarcz ;-)

Wiem, wiem, że w Bravo, Astrze, Corolli, Avensisie, X-Trailu i Ładzie nie mieliście takich problemów :mrgreen:

Awatar użytkownika
Bella

ZNAWCA
Posty: 401
Rejestracja: 15 maja 2014, 11:54
Miejsce zamieszkania: Kraków - Nowa Huta
Model: FREEMONT
Silnik: 2.0 MJ 170 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2014
Przebieg: 106000

Post autor: Bella » 11 maja 2015, 8:53

Kuba od poniedziałku na posterunku z porcją trafionych komentarzy ;-)

W X-Trailu :mrgreen: miałem problem ze zbyt twardymi klockami, bo tarcze były wzorowe, ale w Focusie Mk I to tarcze pogięło po kilkunastu dniach, nie pamiętam marki.

Inżynierkowie za namową księgowych przyoszczędzili na składzie stopu albo źle obliczyli obciążenia i nie dopasowali do auta - a potem człowieku masz kłopot :-?
A D A M

Awatar użytkownika
xMaraSSx

ZNAWCA
Posty: 263
Rejestracja: 13 lip 2014, 16:10
Miejsce zamieszkania: Bydgoszcz
Model: FREEMONT
Silnik: 3.6 280 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2013
Przebieg: 0

Post autor: xMaraSSx » 11 maja 2015, 9:52

Na własny użytek zakładam, że Freemont został zaprojektowany do wożenia rodziny na co dzień i na wakacyjne wypady (a nie śmigania lewym pasem niemieckiej autostrady a tym bardziej po torze) i tak też go używam - może dlatego problem tarcz jest mi obcy.

Seth

ZNAWCA
Posty: 951
Rejestracja: 22 lis 2012, 21:32
Miejsce zamieszkania: Zachodniopomorskie
Model: FREEMONT
Silnik: 3.6 280 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2012
Przebieg: 154000
Otrzymał Podziękowanie: razy

Post autor: Seth » 11 maja 2015, 10:51

O tym pisałem wcześniej ;)

W każdym razie - podoba mi się ten nawiew na tarcze. Rzucę temat mechanikowi..

PS. tego problemu nie miałem w żadnym innym aucie, które posiadałem dlatego może mnie ta sprawa tak emocjonuje :P

wojtek_pl

ROZKRĘCIŁ SIĘ
Posty: 92
Rejestracja: 14 lis 2013, 13:52
Miejsce zamieszkania: Warszawa
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Przebieg: 0

Post autor: wojtek_pl » 11 maja 2015, 11:40

Seth pisze:O tym pisałem wcześniej ;)

W każdym razie - podoba mi się ten nawiew na tarcze. Rzucę temat mechanikowi..
To moze jeszcze bardziej uszkadzać tarcze. Zbyt gwałtowne chłodzenie jednej strony tarczy może prowadzić do różnych ciekawych odkształceń termicznych i zmian w strukturze materiału, nie tylko zwichrowania. Już prędzej zdjęcie tej blaszanej osłony może pomóc.
Z drugiej strony jeżeli właśnie tarcza jest chłodzona lepiej od strony felgi to może nawiew od strony nadkola zapobiegnie wichrowaniu...

Jeszcze tylko pytanie: czy tarcze wichrowały się po hamowaniu i zatrzymaniu czy też po hamowaniu a następnie przyspieszeniu do prędkości autostradowej? Bo może samo hamowanie nie powoduje zwichrowania tylko późniejsze intensywne chłodzenie przy szybkiej jeździe? Doktorat można by zrobić... :lol:
"Proszę być tolerancyjnym dla mojego braku tolerancji."

Awatar użytkownika
subuk

LIGA SUBUKA
Posty: 2853
Rejestracja: 30 wrz 2012, 22:10
Miejsce zamieszkania: B-B
Model: FREEMONT
Silnik: 2.0 MJ 170 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2013
Przebieg: 90000

Post autor: subuk » 11 maja 2015, 11:45

Problem występuję niezależnie od wersji silnikowej, zatem Twoja teoria raczej się nie ma zastosowania, bo szybkie przyspieszanie w dieslu 2.0MJ to raczej abstrakcja ;-) :mrgreen:

Awatar użytkownika
Bella

ZNAWCA
Posty: 401
Rejestracja: 15 maja 2014, 11:54
Miejsce zamieszkania: Kraków - Nowa Huta
Model: FREEMONT
Silnik: 2.0 MJ 170 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2014
Przebieg: 106000

Post autor: Bella » 11 maja 2015, 11:53

subuk pisze:szybkie przyspieszanie w dieslu 2.0MJ to raczej abstrakcja ;-) :mrgreen:
Jak zwykle ogałacasz nas z ułudy przyśpieszania gnojoka...

Ale nie jest aż tak źle - wiadomo, że do pentastara nie da się nawet porównać ale ostatecznie FF jest do wygodnego przemieszczania się. Rozpędzony płynnie leci ale nawet kick-down nie zrobi z niego nigdy Mustanga :mrgreen:
A D A M

Awatar użytkownika
subuk

LIGA SUBUKA
Posty: 2853
Rejestracja: 30 wrz 2012, 22:10
Miejsce zamieszkania: B-B
Model: FREEMONT
Silnik: 2.0 MJ 170 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2013
Przebieg: 90000

Post autor: subuk » 11 maja 2015, 11:58

3.6 to też nie rakieta :mrgreen:
Kiedyś z żoną ścigaliśmy się z czerwonych i różnicy wielkiej nie było, jednak w gdy się wciska but w podłogę w gnojaku, to ma się wrażenie, że błaga on o litość :mrgreen:

Awatar użytkownika
mireks

ADMIN
Posty: 2901
Rejestracja: 21 kwie 2012, 19:43
Miejsce zamieszkania: Warszawa
Model: FREEMONT
Silnik: 2.0 MJ 140 KM
Skrzynia biegów: MANUAL
Rok produkcji: 2012
Przebieg: 111000
Otrzymał Podziękowanie: razy

Post autor: mireks » 11 maja 2015, 11:59

xMaraSSx pisze:Na własny użytek zakładam, że Freemont został zaprojektowany do wożenia rodziny na co dzień i na wakacyjne wypady (a nie śmigania lewym pasem niemieckiej autostrady a tym bardziej po torze) i tak też go używam - może dlatego problem tarcz jest mi obcy.
Nie uważam siebie za kogoś, kto jeździ szybko. Na ekspresówkach i autostradach nie przekraczam ustawowo dozwolonych prędkości - na autostradach jeżdżą nawet -20 km/h poniżej dozwolonych 140 km/h. Unikam też sytuacji, przy których musiałbym hamować ostro. Pomimo tego pierwszą awarię tarcz miałem przy ok. 25 tys. Drugą właśnie przechodzę - przebieg 55 tys. przy czym usterka wyszła przy przebiegu 50 tys. Zadziwiająco okrągły przebieg jak na tą samą usterkę. Zaczynam też mieć problemy z tylnymi tarczami - nigdy jeszcze niewymienianymi.
Nie trzeba jeździć szybko aby pokrzywić tarcze. Wystarczy jedno przeciągnięte hamowanie chociażby przy zjeździe z góry. Wcale nie trzeba mocno deptać w pedał hamulca. Oczywiście dużo większe jest prawdopodobieństwo wystąpienia usterki przy intensywnym hamowaniu. Istnieje temperaturowy punkt krytyczny, po przekroczeniu którego tarcze się wichrują. Jeśli się go nie przekroczy przy hamowaniu np. w warunkach miejskich lub rekreacyjnych, problem może nie wystąpić. Stąd ta nieregularność. Można przejechać mnóstwo kilometrów i nie doprowadzić do przegrzania tarcz, a można mieć pecha i załatwić tarcze w kilka dni, bo od pierwszego przegrzania mija może miesiąc gdy tarcze zaczynają już odczuwalnie wibrować - to proces kroczący. Wiele zależy od techniki jazdy. Jeśli się przewiduje na kilkaset metrów sytuacje drogową, rzadziej się używa hamulców i trudno przegrzać tarcze. Jeśli ktoś używa hamulców bardziej narowiście - pewnie prędzej czy później zderzy się z tym problemem.
Ostatnio zmieniony 11 maja 2015, 12:02 przez mireks, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Bella

ZNAWCA
Posty: 401
Rejestracja: 15 maja 2014, 11:54
Miejsce zamieszkania: Kraków - Nowa Huta
Model: FREEMONT
Silnik: 2.0 MJ 170 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2014
Przebieg: 106000

Post autor: Bella » 11 maja 2015, 12:00

wyłączenie ESP z pozostałymi systemami też niewiele pomaga :cry:

mireks ma rację - oprócz wad materiałowych istotna jest technika jazdy, zwłaszcza rozpędzania i hamowania - poza naprawdę awaryjnymi hamowaniami (jak ostatnio) płynność ruchu daje mi dużą przyjemność z jazdy - ojciec mnie tego uczył od początku.
W terenie zabudowanym jeżdżę z funkcją oczu wokół głowy i ograniczonym zaufaniem do innych kierowców. I jeszcze przewidywanie sytuacji, chociaż nie wszystko się da przewidzieć - np. zwierzęta. Wczoraj wracając ze szkieletczyzny piękną trasą Busko-Pińczów-Skalbmierz-KRK trafiłem na 2 stada saren. Jedno szło w grupie ale drugie kilometr dalej przeskakiwało w różnych miejscach, więc kilkaset metrów baaaardzo się ciągnęło.

Przegrzać tarcze można łatwo, więc technika jazdy może ustrzec przed kłopotami ale trefne tarcze też niestety się zdarzają :-x
A D A M

tigerreska

ZNAWCA
Posty: 279
Rejestracja: 25 wrz 2013, 8:24
Miejsce zamieszkania: Słupsk
Silnik: 3.6 280 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2013
Przebieg: 35000

Post autor: tigerreska » 12 maja 2015, 11:33

Moje padły na 25 tys., mam 44 więc zbliżam się do limitu :cry: Skoro chodzi o technikę, to dlaczego tak często tarcze padają w przedziale 25 - 30, czy to oznacza że po roku eksploatacji auta, stajemy się odważniejsi, zaczynamy agresywniej jeździć, to chyba bzdura

Awatar użytkownika
Bella

ZNAWCA
Posty: 401
Rejestracja: 15 maja 2014, 11:54
Miejsce zamieszkania: Kraków - Nowa Huta
Model: FREEMONT
Silnik: 2.0 MJ 170 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2014
Przebieg: 106000

Post autor: Bella » 12 maja 2015, 12:04

pojeździmy - zobaczymy

jak pisałem wcześniej, można się zacnie prowadzić po drogach ale jak na pokładzie jest bubel, to niestety kiedyś się draństwo odezwie

Chroni nas gwarancja ale upierdliwość rzeczy psujących się potrafi ze stoika zrobić frustrata :mrgreen:
A D A M

McNik

ZNAWCA
Posty: 656
Rejestracja: 18 sie 2012, 17:34
Miejsce zamieszkania: Katowice - Górny Śląsk
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Przebieg: 0
Otrzymał Podziękowanie: razy

Post autor: McNik » 12 maja 2015, 13:32

Bella pisze:pojeździmy - zobaczymy

Chroni nas gwarancja
Ciebie jeszcze chroni, ale wielu z nas niestety już nie i tarcze trzeba wymieniać na własny koszt :-( . Najgorsze jest to, że nie wiemy jakiej marki tarcze montować

Awatar użytkownika
Bella

ZNAWCA
Posty: 401
Rejestracja: 15 maja 2014, 11:54
Miejsce zamieszkania: Kraków - Nowa Huta
Model: FREEMONT
Silnik: 2.0 MJ 170 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2014
Przebieg: 106000

Post autor: Bella » 12 maja 2015, 13:42

Mam jeszcze ponad rok gwarancji ale myślę nad przedłużeniem, bo koszt jest 1900 zeta na rok, więc w razie kłopotów nie zaboli, gdyby spotkało mnie jakieś kosztowne nieszczęście, które dotknęło kilku szacownych kolegów z forum
A D A M

Seth

ZNAWCA
Posty: 951
Rejestracja: 22 lis 2012, 21:32
Miejsce zamieszkania: Zachodniopomorskie
Model: FREEMONT
Silnik: 3.6 280 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2012
Przebieg: 154000
Otrzymał Podziękowanie: razy

Post autor: Seth » 12 maja 2015, 16:00

Nie nie nie nie - nic na własny koszt! Ja miałem 5 razy zmieniane tarcze - auto mam już po gwarancji - ale nie zapłaciłem za to ani złotówki i nie zamierzam za to płacić. Każda wymiana produktu na nowy wydłuża czas gwarancji - biegnie on od nowa i trwa tyle co na całe auto.. czyli 2 lata.
Nie dajcie się naciągać!

bg.gorniak

ZNAWCA
Posty: 963
Rejestracja: 09 lut 2014, 20:09
Miejsce zamieszkania: Lublin
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Przebieg: 0

Post autor: bg.gorniak » 12 maja 2015, 16:41

Seth ma rację wymiana na gwarancji automatycznie przedłuża ją.Wymiana tarcz na nowe w ramach napraw gwarancyjnych.Gwarancja na elementy wymienione
bg.gorniak

Awatar użytkownika
Yoda

ZNAWCA
Posty: 471
Rejestracja: 25 lis 2013, 10:31
Miejsce zamieszkania: Piaseczno/Warszawa
Model: FREEMONT
Silnik: 2.4 170 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2013
Przebieg: 40000
Otrzymał Podziękowanie: razy

Post autor: Yoda » 13 maja 2015, 7:00

O ile sobie przypominam to praktycznie z kazdym autem ze Stanów który miałem czy moja rodzina to były problemy z bijącymi tarczami i bijącymi wałami w tylnych napędach !! Nie ważne czy z koncernu GM , Ford czy Chrysler/Jeep. Mam wrażenie że to chyba specjalnie używają takich materiałow i tak produkują żeby nie jeżdzić za szybko i nie rozpędzać się do 160 gdzie jazda i hamowanie staje się nie tyle co niebezpieczne ale nieprzyjemne..... a wiadomo prędkośc w Stanach jest bardzo restrykcyjna.
Nie wiem czy coś w tym jest ale takie myśli mi przeszły bo z kązdym autem z U.S. tak się działo a z Europejskimi nie ....

bg.gorniak

ZNAWCA
Posty: 963
Rejestracja: 09 lut 2014, 20:09
Miejsce zamieszkania: Lublin
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Przebieg: 0

Post autor: bg.gorniak » 13 maja 2015, 17:33

Ford Taurus na rynek USA i Nissan Altima na Kanadę nie miałem tych problemów z krzywiacymi się tarczami
bg.gorniak

Awatar użytkownika
Bella

ZNAWCA
Posty: 401
Rejestracja: 15 maja 2014, 11:54
Miejsce zamieszkania: Kraków - Nowa Huta
Model: FREEMONT
Silnik: 2.0 MJ 170 KM
Skrzynia biegów: AUTOMAT
Rok produkcji: 2014
Przebieg: 106000

Post autor: Bella » 14 maja 2015, 7:30

Nie miałem nigdy amerykańca ale przecież oni mają często wielkie i mocne silniki, w raczej ciężkich autach, więc i hamulce muszą być odpowiednio wytrzymalsze. A nasz DJ-FF ma kowbojski rodowód raczej :!:
Czy faktycznie jest taka różnica w częściach i autach zza Wielkiej Wody i z Kontynentu??

Dostawcy są przecież rozsiani po całym świecie, części zamienne robią do kilku modeli a puszczają do serwisów na cały świat. Ta sama fabryka robi części klasy premium i klasy biedronka. Często z tego samego materiału... Tylko logo jest wartością dodaną :mrgreen:

Serwisując Boxery w Golemo rozmawiałem kilka razy z mistrzem mechaników, który pracował we Francji w kilku fabrykach PSA i powiedział, że od kiedy księgowi wzięli się rządzenie, to większość części robią podwykonawcy i nie ma żadnej jakości i powtarzalności elementów. Liczy się niski koszt wytworzenia. Ponad połowa części zamiennych przychodzących na warsztat jest wadliwa albo tak mizernej jakości, że nie przepracuje wymaganego czasu eksploatacji. Na gwarancji to strata dla firmy ale potem odbijają sobie kasę za częste wymiany. Ja miałem kłopot z bębnami - wymieniali 5 albo 6 razy w ciągu dwóch lat.

Producenci zakładają szybką degradację elementu lipnej jakości, żeby robić kasę na kolejnych sprzedanych sztukach i mają gdzieś użytkownika
A D A M

ODPOWIEDZ