Portal
PORTALFORUMCHATSZUKAJPOMOCUŻYTKOWNICYGRUPYSTATYSTYKIALBUMDOWNLOAD
FIAT FREEMONT OPINIE FORUM Strona Główna FIAT FREEMONT OPINIE FORUM
FIAT FREEMONT OPINIE FORUM

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Rozładowany akumulator - kwasowy 60Ah / 540A - zmiana na AGM
Autor Wiadomość
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-01, 17:25   

Chodziłbym z pod podniesioną głową, gdybym w ogóle podejrzewał niedobór energetyczny. W żadnym aucie tak nie miałem, ale żadne też nie miało tyle prądożernej elektryki. Do tego rocznie nie schodziłem poniżej 40 tys km i co chwilę był dłuższy wyjazd.
Teraz już wiem dlaczego pierwszy kwasiak był cały zalany. Drugi skończył tak samo. Obydwa, pomimo gotowania elektrolitu i obfitego wycieku, miały prądu po same korki i napięcie w normie. Z całą pewnością można we Freemontach używać akumulatorów mokrych, ale pilnie je kontrolować i ładować pewnie i co tydzień.
Jak będzie z AGM jeszcze nie wiem. Obawiam się jednak mocno, że przy benzyniaku solidnie się pod maską ogrzeje i krótkie jego życie w takich warunkach. Dlatego założę izolację termiczną. Poza tym mój samochód trzyma się kupy, jeździ doskonale i daje mnóstwo frajdy. Kupiłbym nowy bez wahania. Diesel mi się mocno przejadł. Po stu kilkudziesięciu tysiącach kilometrów zawsze coś było nie tak.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
tomek 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 39 razy
Dołączył: 03 Paź 2012
Posty: 1959
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-03-01, 19:33   

Maq, może ja trafiłem lub mi się udało, ale u mnie Optima AGM jest od początku i nie sprawia problemów. Nawet jak w super gorący rejon wjechałem.

Ze dwa razy ją tylko wyczyściłem z nagromadzonego syfu, przy okazji jakiś prac typu klocki, i w sumie kilka razy podładowałem, w okresach zimowych, raczej na wszelki wypadek.

Do tej pory kręci.
Dzisiaj w nocy, tu gdzie aktualnie jestem, było -22. Trochę wolniej zakręcił i tyle.
_________________
pozdr.
Tomek
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 140000km Rok prod.: 2013
 
Gliwice3.6 
ROZKRĘCA SIĘ
Bartek-Gliwice


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Lip 2017
Posty: 47
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2018-03-01, 19:59   

Dołączam do grona Frytek bez prądu. Poprzednim razem jak stał 3tyg musiałem odpalać na kable. Tym razem stał na dworze równe 30dni i Echo ani zamka otworzyć ani zegary się niepodświetliły. Po 20 min ładowania od Navara udało się odpalić pochodził 30min potem przegoniłem go 30min po autostradzie pojechałem pod dom i znów padł. Aktualnie ładuje się na warsztacie...
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 71000km Rok prod.: 2014
 
Sylwester 76 
CZŁOWIEK FORUM


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Sty 2017
Posty: 220
Wysłany: 2018-03-01, 20:26   

maq napisał/a:
Chodziłbym z pod podniesioną głową, gdybym w ogóle podejrzewał niedobór energetyczny. W żadnym aucie tak nie miałem, ale żadne też nie miało tyle prądożernej elektryki.


eee tam, co takiego Fryta ma "prądożernego" w porównaniu z innymi autami że się aku wywala?
Bez przesady. to nie jest technologia kosmiczna. na pokładzie nie am ani kuchenki mikrofalowej, ani pralkosuszarki...o lokowce nie wspomnę. Dla mnie bubel i tyle.

Żadne moje auto nie miało takich cyrków jak to. A po forum widzę że nie jestem wyjątkiem,
  Silnik: 2.0 MJ 170 KM Skrzynia biegów: MANUAL Rok prod.: 2012
 
tomek 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 39 razy
Dołączył: 03 Paź 2012
Posty: 1959
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-03-01, 21:40   

No ale u ciebie ewidentnie jest coś nie tak - nie da się zaktualizować, wzbudza się niepotrzebnie (pobiera prąd), itp.

Generalnie nie ma co generalizować :mrgreen: . Jest dużo użytkowników Freemonta, którzy nie mają z nim większych czy mniejszych problemów.
Ja miałem już dużo aut, (Freemont teraz także nie jest jedynym), niektóre o kilka klas lepszych i droższych od Freemonta, a niektóre absolutnie dużo gorzej się sprawowały. Mój idol to Merc, jak już pisałem - wszystkie auta tej marki, jakie posiadałem (nówki sztuki), po 3 latach (a niektóre od razu :-P ) borykały się z dużo większymi problemami. Gnijące przewody w jednym z nich to był dopiero problem - wszystko po kolei wysiada :mrgreen: . Oczywiście większość spraw wychodzi po gwarancji :-x

Masz pecha i tyle. Jak by mi Freemont sprawiał takie kłopoty, to bym się także nerwował. Moim zdaniem u ciebie problem to radio i powiązane z nim moduły. To że nie chce się aktualizować też coś znaczy. Szkoda że poprzedni właściciel nie naprawił tego na gwarancji.
Naprawa to kwestia kosztów i cierpliwości - każdy ma w tym względzie jakiś limit, po przekroczeniu którego chcesz się pozbyć danego auta jak najszybciej.
Szkoda że na ASO pod względem identyfikacji tej twojej usterki to raczej nie można liczyć.
Jedynie znaleźć upartego i dobrego elektryka - tylko gdzie takiego teraz szukać...


Sylwester 76 napisał/a:
maq napisał/a:
Chodziłbym z pod podniesioną głową, gdybym w ogóle podejrzewał niedobór energetyczny. W żadnym aucie tak nie miałem, ale żadne też nie miało tyle prądożernej elektryki.


eee tam, co takiego Fryta ma "prądożernego" w porównaniu z innymi autami że się aku wywala?
Bez przesady. to nie jest technologia kosmiczna. na pokładzie nie am ani kuchenki mikrofalowej, ani pralkosuszarki...o lokowce nie wspomnę. Dla mnie bubel i tyle.

Żadne moje auto nie miało takich cyrków jak to. A po forum widzę że nie jestem wyjątkiem,
:mrgreen:
_________________
pozdr.
Tomek
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 140000km Rok prod.: 2013
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-01, 22:12   

Tomku, Ty o wiele więcej jeździsz i ładuje Ci się wtedy akumulator. Robisz raczej dłuższe trasy, czy sporo krótkich? Dobra wiadomości, że Twój AGM nie wyparował pod maską obok 3.6, a jest to piekarnik.

Gliwice 3.6, u Ciebie przebieg symboliczny jak na 4 lata. Bateria permanentnie niedoladowana się zasiarczy i zdechnie. Dobrze, że jest teraz ładowany w warsztacie, ale stawiam piwo, że już za późno. Masz kwasowy? Niech koniecznie sprawdzą też gęstość elektrolitu i jego kolor. Jak ciemny, to masz pozamiatane. Obserwuj koniecznie czy się będzie gotował i wywalał elektrolit. Kolega sprzedał niedawno siedmioletnią Mazdę 5 ze średnim rocznym przebiegiem 20.000 km. Jeździł jednak codziennie po 2-3 kilometry, zawsze z ogrzewaniem foteli, a co jakoś czas na długie trasy. Efektem były dwa akumulatory i ten drugi również padł. Nigdy go jednak nie doładowywał.

Sylwester, ano Freemont ma trochę odbiorników prądu. Na przykład dwie dmuchawy, wypasione audio z subwooferem, ogrzewane fotele, albo spory wyświetlacz na środku deski czy też dwa razy tyle lampek oświetlenia wnętrza niż inne samochody. Tyle nigdy nie miałem w poprzednich autach, a było ich już na dłużej ponad 15 i kilometrów mocno ponad milion. Fiat ma alternator 130A, a na przykład Mondeo 115A. Widziałem do Fiata również 150 i pewnie nie zaszkodziłoby taki mieć.

Warto też pomyśleć czy my po prostu się nie starzejemy i nie jeździmy inaczej. Samochody też są teraz inne. Nie ma co nawet porównywać wozideł sprzed 10 lat i Freemonta. Samych czujników ma pewnie dziesięć razy tyle. A każdy z nich chce jeść. Mądrzy ludzie gadają, że przejazd kilku kilometrów po uruchomieniu silnika, w niektórych autach powoduje, iż akumulator ma mniej prądu niż przed jazdą. Miesiąc takiej zabawy i systematycznie niszczymy baterię, nawet o tym nie wiedząc.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-01, 22:24   

Lampy zrobione. Przyczyny dwie. Ja i majster. Ja pociągnął za kabel przy montażu akumulatora, a on owinął zlutowane przewody parcianą taśmą i wsadził w przeciętą peszlę. Taśma była nasiąknięta i drut zardzewiał.

E2420E90-1BD8-40C0-9CA2-D273B153B8C3.jpeg
Plik ściągnięto 980 raz(y) 60,85 KB

  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
tomek 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 39 razy
Dołączył: 03 Paź 2012
Posty: 1959
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-03-01, 22:34   

No to sukcesss :mrgreen:
_________________
pozdr.
Tomek
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 140000km Rok prod.: 2013
 
tomek 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 39 razy
Dołączył: 03 Paź 2012
Posty: 1959
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-03-01, 22:37   

Generalnie, od jakiś 6mc Freemont ruszany jest co 2-3 dzień - jeżdżę także innym autem.
Jak już ruszany, to jedzie daleko, albo krótkie odcinki, ale przez cały dzień.

Myślę że ta Varta którą kupiłeś, jest lepsza od Optimy - powinna dać radę bez problemu

maq napisał/a:
Tomku, Ty o wiele więcej jeździsz i ładuje Ci się wtedy akumulator. Robisz raczej dłuższe trasy, czy sporo krótkich? Dobra wiadomości, że Twój AGM nie wyparował pod maską obok 3.6, a jest to piekarnik.

.
_________________
pozdr.
Tomek
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 140000km Rok prod.: 2013
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-01, 22:41   

Już nawet się z kolegą umówiłem, że jak wróci z warsztatu, to wpadnie do mnie do garażu i poszuka usterki. Zajrzałem jednak pod maskę jeszcze raz i „szedłem” po kablach. Tak znalazłem dodatkowy bezpiecznik. Był na przewodzie do lamp, ale odwrócony na dół i obok skrzynki bezpieczników, dlatego nie wpadł mi wcześniej w oko. Potem już było z górki. Na koniec lutownica do łapki, koszulki termokurczliwe i jest jak należy ;)
  
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-01, 22:45   

Akumulatory AGM nie ulegają zasiarczeniu jak kwasowe i po rozładowaniu wracają do życia bez większych strat. Poza tym, kwasowy jeżeli jest nowy i naładowany, to też może stać i dwa miesiące.
Moja bateria jednak mnie niepokoi. Dzisiaj znów sprawdziłem napięcie i jest tak samo jak wczoraj, 12.28V. Sam już nie wiem. Może tak powinno być? Ale kwasiak miał ponad 12.5V
  
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
tomek 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 39 razy
Dołączył: 03 Paź 2012
Posty: 1959
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-03-01, 23:05   

W którymś wątku, ze trzy lata temu, dałem zdjęcia z voltomierza, jak to u mnie wygląda. Z tego co pamiętam, bez uruchomionego silnika, to aku miał 12.6 do 12.8V.
Jak był uruchomiony, bez obciążeń, to było 14.24V (znalazłem zdjęcia) :mrgreen:
_________________
pozdr.
Tomek
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 140000km Rok prod.: 2013
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-01, 23:08   

Ano właśnie.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
tomek 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 39 razy
Dołączył: 03 Paź 2012
Posty: 1959
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-03-01, 23:10   

To w końcu ile ma ten twój? W poprzednim poście napisałeś 12.8V? To chyba jest ok?

maq napisał/a:
Ano właśnie.
_________________
pozdr.
Tomek
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 140000km Rok prod.: 2013
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-01, 23:25   

Oj nie. Literówka. Ma 12.28V. Już poprawiam.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
tomek 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 39 razy
Dołączył: 03 Paź 2012
Posty: 1959
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-03-01, 23:29   

A jakie masz napięcie, gdy silnik uruchomiony, ale bez obciążeń poza DRL?
_________________
pozdr.
Tomek
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 140000km Rok prod.: 2013
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-01, 23:36   

Dzisiaj nie mierzyłem po uruchomieniu, tylko po dłuższym postoju od wyłączenia silnika, ale przy takim samym napięciu dwa dni temu było ładowanie 14.52V. Muszę jednak kupić nowy multimetr, bo stary zdechł. Może to błąd wskazania?
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Sylwester 76 
CZŁOWIEK FORUM


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Sty 2017
Posty: 220
Wysłany: 2018-03-02, 06:24   

tomek napisał/a:
No ale u ciebie ewidentnie jest coś nie tak - nie da się zaktualizować, wzbudza się niepotrzebnie (pobiera prąd), itp.

Generalnie nie ma co generalizować :mrgreen: . Jest dużo użytkowników Freemonta, którzy nie mają z nim większych czy mniejszych problemów.
Ja miałem już dużo aut, (Freemont teraz także nie jest jedynym), niektóre o kilka klas lepszych i droższych od Freemonta, a niektóre absolutnie dużo gorzej się sprawowały. Mój idol to Merc, jak już pisałem - wszystkie auta tej marki, jakie posiadałem (nówki sztuki), po 3 latach (a niektóre od razu :-P ) borykały się z dużo większymi problemami. Gnijące przewody w jednym z nich to był dopiero problem - wszystko po kolei wysiada :mrgreen: . Oczywiście większość spraw wychodzi po gwarancji :-x

Masz pecha i tyle. Jak by mi Freemont sprawiał takie kłopoty, to bym się także nerwował. Moim zdaniem u ciebie problem to radio i powiązane z nim moduły. To że nie chce się aktualizować też coś znaczy. Szkoda że poprzedni właściciel nie naprawił tego na gwarancji.
Naprawa to kwestia kosztów i cierpliwości - każdy ma w tym względzie jakiś limit, po przekroczeniu którego chcesz się pozbyć danego auta jak najszybciej.
Szkoda że na ASO pod względem identyfikacji tej twojej usterki to raczej nie można liczyć.
Jedynie znaleźć upartego i dobrego elektryka - tylko gdzie takiego teraz szukać...

:


Też powoli się skłaniam do tego że to wina jest radia i niczego innego. A że poprzedni własciciel nie wymienił...no cóż.. :-/ . Chyba zacznę szukać rozwiązania w kupnie radia, ale kurde nie dam 500 zielonych za radio, a używka to jednak ryzyko że jakiś inny "Sylwester" wystawił na sprzedaż bo mu się zawieszało, haha
  Silnik: 2.0 MJ 170 KM Skrzynia biegów: MANUAL Rok prod.: 2012
 
Sylwester 76 
CZŁOWIEK FORUM


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Sty 2017
Posty: 220
Wysłany: 2018-03-02, 06:32   

maq napisał/a:


Sylwester, ano Freemont ma trochę odbiorników prądu. Na przykład dwie dmuchawy, wypasione audio z subwooferem, ogrzewane fotele, albo spory wyświetlacz na środku deski czy też dwa razy tyle lampek oświetlenia wnętrza niż inne samochody. Tyle nigdy nie miałem w poprzednich autach, a było ich już na dłużej ponad 15 i kilometrów mocno ponad milion. Fiat ma alternator 130A, a na przykład Mondeo 115A. Widziałem do Fiata również 150 i pewnie nie zaszkodziłoby taki mieć.

Warto też pomyśleć czy my po prostu się nie starzejemy i nie jeździmy inaczej. Samochody też są teraz inne. Nie ma co nawet porównywać wozideł sprzed 10 lat i Freemonta. Samych czujników ma pewnie dziesięć razy tyle. A każdy z nich chce jeść. Mądrzy ludzie gadają, że przejazd kilku kilometrów po uruchomieniu silnika, w niektórych autach powoduje, iż akumulator ma mniej prądu niż przed jazdą. Miesiąc takiej zabawy i systematycznie niszczymy baterię, nawet o tym nie wiedząc.


No nie zabardzo. Ja mam wersję biedną, pięcioosobową. Bez nadmuchów na tył. Bez kina domowego - zwyklak chlastak po prostu. Całe oświetlenie w środku jest na LEDach, więc siłą rzeczy powinno być oszczędniejsze w Watach niż na zwykłcy żarówkach jakie miałem wcześniej. Poza tym naprawde nie ma tam więcej lampek niż miałem w poprzednich 2 autach. Styl jazdy mam ten sam. Jak jestem w domu to miasto. Jak jestem w pracy to hotel-firma ( czasem blisko na dwa rzuty beretem)
  Silnik: 2.0 MJ 170 KM Skrzynia biegów: MANUAL Rok prod.: 2012
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-02, 12:04   

U Ciebie jednak sprawa ma inne podłoże, niż nadmierne zużycie energii. Zdecydowana większość Fiatów tutaj, to wyposażenie jak wspomniałem wcześniej. W moich testach, na pierwszej stronie widać, że oświetlenie wnętrza na przykład ciągnie z akumulatora aż 2,79 A. Nie chodzi tu jednak o pojedyncze odbiorniki, ale o ich sumę. Do tego krótkie dystanse i częste uruchamianie silnika dopełnia sprawę.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-04, 21:55   

nodde napisał/a:
A sprawdziłeś może czy wejdzie ta Varta Silver AGM 70 Ah - o której pisałeś?
Ten model ma plus po prawej stronie, czyli musiał by wejść odwrotnie...

70Ah z całą pewnością nie wejdzie.

Tymczasem maszyna odbyła pierwszą dłuższą podróż z nowym akumulatorem. Jakieś weekendowe 600 km. Samochód stał na zewnątrz, palił przy ponad -10 stopniach. Działa jak należy.

W sprawie izolacji akumulatora AGM zastanawiam się czy zapakować go w torbę z żaroodpornego materiału, czy też przykleić do niego matę chroniącą od temperatury.

804C4439-C5C9-47E3-80E1-1D1834EE030D.jpeg
Plik ściągnięto 1215 raz(y) 36,92 KB

  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-04, 22:43   

Się okazuje, że mam taksówkarski akumulator ;)

6280537C-7995-4E7D-B99A-498ADF24C9FB.jpeg
Plik ściągnięto 1214 raz(y) 41,13 KB

  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-06, 20:36   

Sprawę akumulatora uważam za zakończoną. Na sam koniec pojawiła się nieznajomość sprawy. Otóż źle mierzyłem napięcie nowego akumulatora. Można wybaczyć przyłożenie nie bezpośrednio do klem, bo strata na kablach u góry jest znikoma. Nie da się jednak zignorować faktu, że robiłem to po otwarciu auta, kiedy systemy się obudziły.
Wyjąłem „kluczyk” z dodatkowego wyłącznika i nic nie obciążało akumulatora. Napięcie od razu podskoczyło do 12,74, a nawet 12,8V. Przy akumulatorze kwasowym normą jest 12,5V, AGM natomiast charakteryzuje się nieco wyższą wartością tego parametru.
„Stan naładowania akumulatora można określić po przeprowadzeniu pomiaru dobrym miernikiem na zaciskach akumulatora dopiero po 24 godzinach od ostatniego ładowania (akumulator w spoczynku). Stan naładowania napięcie akumulatora:
100% 2,15 V/ogniwo – 12,90V
80% 2,09 V/ogniwo – 12,54V
60% 2,06 V/ogniwo – 12,36V
40% 2,02 V/ogniwo – 12,12V
20% 1,97 V/ogniwo – 11,82V
Źródło: http://techtron.pl/blog/j...y-zelowe-i-agm/

633F5BE4-C14B-4720-8D0F-8D324926B0AB.jpeg
Plik ściągnięto 1185 raz(y) 56,33 KB

50F2C12D-B1B6-4D7E-824E-AAC2E36B92B8.jpeg
Plik ściągnięto 1185 raz(y) 58,25 KB

  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-04-08, 21:13   

A u mnie dzisiaj tak. Ciepło idzie i trzeba działać. Jeszcze jakąś pokrywkę dorobię i będzie dobrze. Nie wiem czy cokolwiek to pomoże na temperaturę akumulatora, a właściwie jego ochronę przed nią. Nie zaszkodzi spróbować.

1E8FB141-1337-4288-9660-9E2FB63017F3.jpeg
Plik ściągnięto 1081 raz(y) 45,92 KB

8B4AE692-46B6-4604-940F-519EEDB86BB6.jpeg
Plik ściągnięto 1081 raz(y) 50,71 KB

2D686B02-E6CD-40F6-846D-8B4F4C412D36.jpeg
Plik ściągnięto 1081 raz(y) 60,34 KB

  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Byq 
ROZKRĘCIŁ SIĘ


FF/DJ: JOURNEY
Dołączył: 08 Lut 2018
Posty: 79
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-05-26, 20:10   

Pytanie z mojej strony, czy problemy z akumulatorem objawiały się zero jedynkowo, czyli albo palił albo nie zapalił i nic więcej się nie działo, czy zdarzały się różne dziwne akcje.
Dziwne akcje mam na myśli:
- po wjechaniu na krawężnik lewymi kołami wyskoczył komunikat battery save mode
- któregoś razu po postoju nocnym(w maju, więc ciepło i postój w garażu) zresetowały się ustawienia audio (basy, średnie tony i wysokie) i temperaturę pokazywało po amarykańsku
- zapalenie się kontrolki air bag i samoistne zgaśnięcie po jednym dniu
- po którymś kolejnym odpaleniu auta w ciągu dnia i temp zewn ok 25-28 stopni raptem pokazało temperaturę -8(minus osiem) następnie temp zeszła do -16, w którymś momencie nawet do -25, ostatecznie na koniec dnia wróciła do normalnego wskazania, pod wieczór było już 22 stopnie.
Akumulator był sprawdzany już dwa razy przez mechanika, jest Varta, wygląda na nową, kwasiak, nie wiem jak pojemność bo sam tam nie zglądałem, mechanik nie miał zastrzeżeń, póki co odpala bez najmniejszego stęknięcia, również w zimie jak przy -10 stał na zewnątrz.

Pytam, bo w e46 jak akumulator się kończył to zaczęły się pojawiać i znikać dziwne błędy, to air bag, a to abs, a to kontrola trakcji i to za chwilę znikało no i ostatecznie BMW nie odpaliło, po wymianie akumulatora pojawianie się losowych błędów się skończyło.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 66666km Rok prod.: 2014
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group