Portal
PORTALFORUMCHATSZUKAJPOMOCUŻYTKOWNICYGRUPYSTATYSTYKIALBUMDOWNLOAD
FIAT FREEMONT OPINIE FORUM Strona Główna FIAT FREEMONT OPINIE FORUM
FIAT FREEMONT OPINIE FORUM

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Rozładowany akumulator - kwasowy 60Ah / 540A - zmiana na AGM
Autor Wiadomość
tomek 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 39 razy
Dołączył: 03 Paź 2012
Posty: 1959
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-03-01, 23:29   

A jakie masz napięcie, gdy silnik uruchomiony, ale bez obciążeń poza DRL?
_________________
pozdr.
Tomek
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 140000km Rok prod.: 2013
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-01, 23:36   

Dzisiaj nie mierzyłem po uruchomieniu, tylko po dłuższym postoju od wyłączenia silnika, ale przy takim samym napięciu dwa dni temu było ładowanie 14.52V. Muszę jednak kupić nowy multimetr, bo stary zdechł. Może to błąd wskazania?
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Sylwester 76 
CZŁOWIEK FORUM


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Sty 2017
Posty: 220
Wysłany: 2018-03-02, 06:24   

tomek napisał/a:
No ale u ciebie ewidentnie jest coś nie tak - nie da się zaktualizować, wzbudza się niepotrzebnie (pobiera prąd), itp.

Generalnie nie ma co generalizować :mrgreen: . Jest dużo użytkowników Freemonta, którzy nie mają z nim większych czy mniejszych problemów.
Ja miałem już dużo aut, (Freemont teraz także nie jest jedynym), niektóre o kilka klas lepszych i droższych od Freemonta, a niektóre absolutnie dużo gorzej się sprawowały. Mój idol to Merc, jak już pisałem - wszystkie auta tej marki, jakie posiadałem (nówki sztuki), po 3 latach (a niektóre od razu :-P ) borykały się z dużo większymi problemami. Gnijące przewody w jednym z nich to był dopiero problem - wszystko po kolei wysiada :mrgreen: . Oczywiście większość spraw wychodzi po gwarancji :-x

Masz pecha i tyle. Jak by mi Freemont sprawiał takie kłopoty, to bym się także nerwował. Moim zdaniem u ciebie problem to radio i powiązane z nim moduły. To że nie chce się aktualizować też coś znaczy. Szkoda że poprzedni właściciel nie naprawił tego na gwarancji.
Naprawa to kwestia kosztów i cierpliwości - każdy ma w tym względzie jakiś limit, po przekroczeniu którego chcesz się pozbyć danego auta jak najszybciej.
Szkoda że na ASO pod względem identyfikacji tej twojej usterki to raczej nie można liczyć.
Jedynie znaleźć upartego i dobrego elektryka - tylko gdzie takiego teraz szukać...

:


Też powoli się skłaniam do tego że to wina jest radia i niczego innego. A że poprzedni własciciel nie wymienił...no cóż.. :-/ . Chyba zacznę szukać rozwiązania w kupnie radia, ale kurde nie dam 500 zielonych za radio, a używka to jednak ryzyko że jakiś inny "Sylwester" wystawił na sprzedaż bo mu się zawieszało, haha
  Silnik: 2.0 MJ 170 KM Skrzynia biegów: MANUAL Rok prod.: 2012
 
Sylwester 76 
CZŁOWIEK FORUM


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Sty 2017
Posty: 220
Wysłany: 2018-03-02, 06:32   

maq napisał/a:


Sylwester, ano Freemont ma trochę odbiorników prądu. Na przykład dwie dmuchawy, wypasione audio z subwooferem, ogrzewane fotele, albo spory wyświetlacz na środku deski czy też dwa razy tyle lampek oświetlenia wnętrza niż inne samochody. Tyle nigdy nie miałem w poprzednich autach, a było ich już na dłużej ponad 15 i kilometrów mocno ponad milion. Fiat ma alternator 130A, a na przykład Mondeo 115A. Widziałem do Fiata również 150 i pewnie nie zaszkodziłoby taki mieć.

Warto też pomyśleć czy my po prostu się nie starzejemy i nie jeździmy inaczej. Samochody też są teraz inne. Nie ma co nawet porównywać wozideł sprzed 10 lat i Freemonta. Samych czujników ma pewnie dziesięć razy tyle. A każdy z nich chce jeść. Mądrzy ludzie gadają, że przejazd kilku kilometrów po uruchomieniu silnika, w niektórych autach powoduje, iż akumulator ma mniej prądu niż przed jazdą. Miesiąc takiej zabawy i systematycznie niszczymy baterię, nawet o tym nie wiedząc.


No nie zabardzo. Ja mam wersję biedną, pięcioosobową. Bez nadmuchów na tył. Bez kina domowego - zwyklak chlastak po prostu. Całe oświetlenie w środku jest na LEDach, więc siłą rzeczy powinno być oszczędniejsze w Watach niż na zwykłcy żarówkach jakie miałem wcześniej. Poza tym naprawde nie ma tam więcej lampek niż miałem w poprzednich 2 autach. Styl jazdy mam ten sam. Jak jestem w domu to miasto. Jak jestem w pracy to hotel-firma ( czasem blisko na dwa rzuty beretem)
  Silnik: 2.0 MJ 170 KM Skrzynia biegów: MANUAL Rok prod.: 2012
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-02, 12:04   

U Ciebie jednak sprawa ma inne podłoże, niż nadmierne zużycie energii. Zdecydowana większość Fiatów tutaj, to wyposażenie jak wspomniałem wcześniej. W moich testach, na pierwszej stronie widać, że oświetlenie wnętrza na przykład ciągnie z akumulatora aż 2,79 A. Nie chodzi tu jednak o pojedyncze odbiorniki, ale o ich sumę. Do tego krótkie dystanse i częste uruchamianie silnika dopełnia sprawę.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-04, 21:55   

nodde napisał/a:
A sprawdziłeś może czy wejdzie ta Varta Silver AGM 70 Ah - o której pisałeś?
Ten model ma plus po prawej stronie, czyli musiał by wejść odwrotnie...

70Ah z całą pewnością nie wejdzie.

Tymczasem maszyna odbyła pierwszą dłuższą podróż z nowym akumulatorem. Jakieś weekendowe 600 km. Samochód stał na zewnątrz, palił przy ponad -10 stopniach. Działa jak należy.

W sprawie izolacji akumulatora AGM zastanawiam się czy zapakować go w torbę z żaroodpornego materiału, czy też przykleić do niego matę chroniącą od temperatury.

804C4439-C5C9-47E3-80E1-1D1834EE030D.jpeg
Plik ściągnięto 1214 raz(y) 36,92 KB

  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-04, 22:43   

Się okazuje, że mam taksówkarski akumulator ;)

6280537C-7995-4E7D-B99A-498ADF24C9FB.jpeg
Plik ściągnięto 1213 raz(y) 41,13 KB

  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-03-06, 20:36   

Sprawę akumulatora uważam za zakończoną. Na sam koniec pojawiła się nieznajomość sprawy. Otóż źle mierzyłem napięcie nowego akumulatora. Można wybaczyć przyłożenie nie bezpośrednio do klem, bo strata na kablach u góry jest znikoma. Nie da się jednak zignorować faktu, że robiłem to po otwarciu auta, kiedy systemy się obudziły.
Wyjąłem „kluczyk” z dodatkowego wyłącznika i nic nie obciążało akumulatora. Napięcie od razu podskoczyło do 12,74, a nawet 12,8V. Przy akumulatorze kwasowym normą jest 12,5V, AGM natomiast charakteryzuje się nieco wyższą wartością tego parametru.
„Stan naładowania akumulatora można określić po przeprowadzeniu pomiaru dobrym miernikiem na zaciskach akumulatora dopiero po 24 godzinach od ostatniego ładowania (akumulator w spoczynku). Stan naładowania napięcie akumulatora:
100% 2,15 V/ogniwo – 12,90V
80% 2,09 V/ogniwo – 12,54V
60% 2,06 V/ogniwo – 12,36V
40% 2,02 V/ogniwo – 12,12V
20% 1,97 V/ogniwo – 11,82V
Źródło: http://techtron.pl/blog/j...y-zelowe-i-agm/

633F5BE4-C14B-4720-8D0F-8D324926B0AB.jpeg
Plik ściągnięto 1184 raz(y) 56,33 KB

50F2C12D-B1B6-4D7E-824E-AAC2E36B92B8.jpeg
Plik ściągnięto 1184 raz(y) 58,25 KB

  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-04-08, 21:13   

A u mnie dzisiaj tak. Ciepło idzie i trzeba działać. Jeszcze jakąś pokrywkę dorobię i będzie dobrze. Nie wiem czy cokolwiek to pomoże na temperaturę akumulatora, a właściwie jego ochronę przed nią. Nie zaszkodzi spróbować.

1E8FB141-1337-4288-9660-9E2FB63017F3.jpeg
Plik ściągnięto 1080 raz(y) 45,92 KB

8B4AE692-46B6-4604-940F-519EEDB86BB6.jpeg
Plik ściągnięto 1080 raz(y) 50,71 KB

2D686B02-E6CD-40F6-846D-8B4F4C412D36.jpeg
Plik ściągnięto 1080 raz(y) 60,34 KB

  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Byq 
ROZKRĘCIŁ SIĘ


FF/DJ: JOURNEY
Dołączył: 08 Lut 2018
Posty: 79
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-05-26, 20:10   

Pytanie z mojej strony, czy problemy z akumulatorem objawiały się zero jedynkowo, czyli albo palił albo nie zapalił i nic więcej się nie działo, czy zdarzały się różne dziwne akcje.
Dziwne akcje mam na myśli:
- po wjechaniu na krawężnik lewymi kołami wyskoczył komunikat battery save mode
- któregoś razu po postoju nocnym(w maju, więc ciepło i postój w garażu) zresetowały się ustawienia audio (basy, średnie tony i wysokie) i temperaturę pokazywało po amarykańsku
- zapalenie się kontrolki air bag i samoistne zgaśnięcie po jednym dniu
- po którymś kolejnym odpaleniu auta w ciągu dnia i temp zewn ok 25-28 stopni raptem pokazało temperaturę -8(minus osiem) następnie temp zeszła do -16, w którymś momencie nawet do -25, ostatecznie na koniec dnia wróciła do normalnego wskazania, pod wieczór było już 22 stopnie.
Akumulator był sprawdzany już dwa razy przez mechanika, jest Varta, wygląda na nową, kwasiak, nie wiem jak pojemność bo sam tam nie zglądałem, mechanik nie miał zastrzeżeń, póki co odpala bez najmniejszego stęknięcia, również w zimie jak przy -10 stał na zewnątrz.

Pytam, bo w e46 jak akumulator się kończył to zaczęły się pojawiać i znikać dziwne błędy, to air bag, a to abs, a to kontrola trakcji i to za chwilę znikało no i ostatecznie BMW nie odpaliło, po wymianie akumulatora pojawianie się losowych błędów się skończyło.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 66666km Rok prod.: 2014
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-05-26, 20:57   

U mnie nie było takich przypadków. Pierwszy akumulator się gotował i wylewał się z niego kwas. Działał jednak. Nowy, również kwasowy, raz mi się rozładował przez zwarcie w gnieździe haka. Po roku zdechł. Auto obróciło raz silnikiem, zapaliła się kontrolka i koniec. Zapaliłem z kabli i jeździł. Naładowałem go porządnie zwykłym prostownikiem i pojechałem do Niemiec. Po powrocie wylał. Na koniec kupiłem AGM z prawym plusem i tyle. Co jakiś czas go doładowuję prostownikiem automatycznym, profilaktycznie.
Z moich obserwacji, co zaznaczałem już wielokrotnie, Fiat wytwarza za mało prądu jak na taką ilość odbiorników. Kiedy bateria jest za słaba, to system odcina możliwość uruchomienia. Dla akumulatora najgorsze jest długotrwałe niedoładowanie. Ulega zasoarczeniu i następuje tzw. opad masy czynnej.
Amarok kolegi na przykład, produkujący wystarczającą ilość energii, chodzi cztery lata na oryginalnym akumulatorze, pomimo tego, że aż dwa razy go rozładował do zera. Samochód jednak wytwarza na tyle dożo prądu, że dalej działa i wrócił do życia. Przygotowuję go do sprzedaży i podłączyłem dzisiaj do ładowania. Pokazało 12.6V.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Ybias 
OBSERWATOR
Tomasz


FF/DJ: FREEMONT
Dołączył: 14 Cze 2018
Posty: 10
Skąd: Beelitz
Wysłany: 2018-06-25, 16:17   

Witam.

Mnie tez troche wcieka akumulator. Mialem wczesnie OPTIMA REDTOP, ale bo roku i czterech miesiecy siadl. Teraz mi mechanik w niemczech wbudowal mi "normalny" akumulator, bo mowil ze tez zelowy od redtop ma za malo mocy na to co fiat "zrzera". Ale tez ten akumulator wytrzyma tylko nie cale dwa miesiace. Jerzdze do pracy po 16km w ta i spowrotem. W roku gdzies 20.000 km. Niesamowicie mnie tez problem z akumulatorem wkurza. Bo nie wiem kiedy sie wyladuje, a kiedy nie...

Niewiem juz co dokladnie zrobic. Prostownik musi pod prad, a to jak sie w bloku mieszka nie jest latwe....
  Silnik: 2.0 MJ 140 KM Skrzynia biegów: MANUAL Przebieg: 85000km Rok prod.: 2011
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-06-25, 16:40   

Ciekawe w jakim stanie był nowy akumulator przed zamontowaniem. Może tez niedoładowany? Coś szybko się skończył. Samochody zazwyczaj potrafią same naładować baterie. U nas nie jest to takie oczywiste. Sa jednak koledzy noe mający z tym problemów. U Ciebie trzeba sprawdzić prąd ładowania.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Ybias 
OBSERWATOR
Tomasz


FF/DJ: FREEMONT
Dołączył: 14 Cze 2018
Posty: 10
Skąd: Beelitz
Wysłany: 2018-06-26, 08:21   

maq napisał/a:
Ciekawe w jakim stanie był nowy akumulator przed zamontowaniem. Może tez niedoładowany? Coś szybko się skończył. Samochody zazwyczaj potrafią same naładować baterie. U nas nie jest to takie oczywiste. Sa jednak koledzy noe mający z tym problemów. U Ciebie trzeba sprawdzić prąd ładowania.


Alternator byl sprawdzany juz i jest o.k. Akumulator zelowy kupilem nowy, wiec powinnienen byc o.k. Teraz mam normaly akumulator i chyba znowu po dwoch miesiacach znowu sie rozladowuje, bo wczoraj np trzy sekundy potrzebowal zanim zastartowal.

Na duzy akumulator nie ma miejsca w freemoncie, szkoda. Bo to by napewno duzo znieminilo.

*polska gramatyka moje rezoltuje z tego ze tylko 12 lat w polsce zylem i teraz prawie 30 lat w niemczech, wiec wybaczcie :-) .*
  Silnik: 2.0 MJ 140 KM Skrzynia biegów: MANUAL Przebieg: 85000km Rok prod.: 2011
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-06-26, 09:39   

Nowy akumulator być może nie był w pełni naładowany przed zakupem. Czasem, zwłaszcza kiedy nieco dłużej czeka w sklepie, również traci swoje właściwości. Wystarczyło go jednak przed montażem podłączyć pod prostownik na 24 h i byłby jak nowy. Większość aut sobie z tym poradzi i baterię naładuje podczas jazdy. Freemont niestety nie, w każdym razie nie każdy. Za mało prądu się u nas produkuje. Auto ma dodatkowo zabezpieczenie, odłączające system rozruchowy, kiedy akumulator jest słabszy, ale jeszcze nie rozładowany do zera. Kiedy nasze samochody już nie zapalą, to ten sam akumulator przełożony do Golfa II uruchomi silnik bez kłopotu.
Doładowanie wystarczy zrobić co 1-3 miesiące, nie trzeba zbyt często. Przy sprawnym akumulatorze trwa to zazwyczaj około 2-4 godzin. Do żelowego lub AGM musi być jednak specjalny prostownik automatyczny z odpowiednim trybem pracy, przeznaczonym do tego rodzaju akumulatora.
Dla zobrazowania sytuacji podam przykład z moich ulubionych quadów. Kiedyś kolega wjechał swoim w grząskie błoto. Podczas ratowania się z opresji z użyciem wyciągarki przez około godzinę, rozładował baterię tak, że maszyna zgasła. Nie dało się jej potem uruchomić. Zero prądu, nawet licznik nie świecił. Podobny proces następuje w niektórych samochodach, z tym że trwa o wiele dłużej. Będzie wszystko działać przez rok, albo i dwa. Aż któregoś dnia nici z uruchomienia silnika. W tym czasie jednak sam akumulator, z powodu długotrwałego niedoładowania, ulegnie destrukcji. Objawem takiej sytuacji w akumulatorze kwasowym jest jego zagotowanie i wylanie elektrolitu. Musimy tego pilnować.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Ybias 
OBSERWATOR
Tomasz


FF/DJ: FREEMONT
Dołączył: 14 Cze 2018
Posty: 10
Skąd: Beelitz
Wysłany: 2018-06-27, 12:10   

Akumulator moze jak byl nowy, to go naladowali jeszcze ekstra. To wiem na 100%, bo kolega tam pracowal :-)

Dam auto w poniedzialejk tutaj w niemczech do mechanika, ktory sie takze bardzo dobrzy na amerykanskich autach zna. Zobachymy. Mowil ze zmierzy na pewno prad spoczynkowy (Ruhestrom), jesli to sie tak po polsku nazywa :-)

Dla mnie to jest troche nonsens ze musze u auta co dwa miesiace podladowywac akumulator. Po to nie kupywalem auto zeby caly czas o tym myslec aby sie akumulator nie wyladowal. W wczesnych autach ktorych mialem nie bylo o tym mowy...
  Silnik: 2.0 MJ 140 KM Skrzynia biegów: MANUAL Przebieg: 85000km Rok prod.: 2011
 
Sylwester 76 
CZŁOWIEK FORUM


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Sty 2017
Posty: 220
Wysłany: 2018-06-28, 21:04   

Ybias napisał/a:

Dla mnie to jest troche nonsens ze musze u auta co dwa miesiace podladowywac akumulator. Po to nie kupywalem auto zeby caly czas o tym myslec aby sie akumulator nie wyladowal. W wczesnych autach ktorych mialem nie bylo o tym mowy...


Ybias, mnie to też rozjebało. Komedia jakaś z tym autem. Tyle powiem.
  Silnik: 2.0 MJ 170 KM Skrzynia biegów: MANUAL Rok prod.: 2012
 
jagruszka 
ZNAWCA



FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Wrz 2013
Posty: 558
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2018-06-29, 00:29   

Patrzę na roczniki waszych FF i zastanawiam się czy w nowszych wersjach też się tak dzieje, bo ja niedoładowuję wcale a jeżdzę już od 2014 roku
  Silnik: 2.0 MJ 170 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 108000km Rok prod.: 2013
 
Byq 
ROZKRĘCIŁ SIĘ


FF/DJ: JOURNEY
Dołączył: 08 Lut 2018
Posty: 79
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-06-29, 10:57   

z mojego punktu widzenia jakakolwiek potrzeba doładowywania akumulatora świadczy o tym, że coś jest nie tak.
jedyne auto w którym musiałem doładowywac akumulator to był ford mondeo, który miał akumulator słabej jakoci i były mrozy po -20 stopni, a i tak, jak nim trochę dłużej pojeździłem bez świateł i 3-5min przy wielkich mrozach na wieczór pochodził to dawał radę.
wielu z was jeździ do serwisu fiata, a ogólnie w serwisach rzadko kiedy zdarzają się ogarnięci ludzi, raczej wymieniacze.
Rzeczy typu zawieszający się moduł BT są do rozwiązania, wg serwisu zapewne poprzez wymianę wszystkiego w okolicy radia, a wg magicznego magika nic nie trzeba będzie wymieniać, tylko żeby znaleźć tego magicznego magika to też nie jest prosto
z tego co widzę, to amerykańcom nie ma co ufać i trzeba po zakupie zregenerować alternator - poczytałem amarykańskie fora i w chryslerach alternatory potrafił padać po roku użytkowania od nowości o i dobry, jak największej pojemności akumulator.
tak się też zastanawiam na ile inny musi być alternator do ładowania akumulatorów żelowych, bo o prostowniku piszecie, że musi być inny, a jak znam motoryzacyjne życie to alternator jest ten sam, jak w innych modelach dodge, chrysler, w których akumulator żelowy nie jest wymagany, więc może też kwestia po prostu zwykłości akumulatora może pomóc.
póki co, do czasu aż nei zregenruję alternatora i nie sprawdzę akumulatora na obciążnicy to odpalam z mieszanymi uczuciami - czy dzisiaj będzie dzień padnięcia aku.
pozdr
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 66666km Rok prod.: 2014
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-06-29, 11:41   

Samochód mało używany i jeżdżący na krótkich trasach może wymagać doładowania akumulatora. To nic nadzwyczajnego. Tak samo jak motocykl, który nie jeździ zimą. Tutaj są oczywiście różnice, bo tak samo traktowane pojazdy różnych marek może konieczność takiego zabiegu różnić. W innych autach nie ma zazwyczaj wypasionego audio z subwooferem, podgrzewanych foteli i drugiego obiegu klimatyzacji. Do tego prawdopodobnie pod każdej krótkiej jeździe składamy i rozkładamy lusterka oraz domykamy szyby, kiedy silnik nie pracuje. Tutaj jednak należy wziąć pod uwagę odbiorniki prądu i wydajność alternatora, może u nas jest zwyczajnie za mały.
Oczywiście sprawdzenie alternatora zawsze można zrobić i to nie zaszkodzi. W quadach, kiedy dodajemy kolejne elementy elektryczne, a mogą to być na przykład: wyciągarka, podgrzewane manetki i siedzenie, dodatkowe oświetlenie, ładowanie nawigacji i telefonu, to niektórzy koledzy liczą sobie, czy wystarczy im prądu. We Freemoncie natomiast wystarczy, że ktoś to określił niewłaściwie, albo są montowane na przykład alternatory, które nie wytwarzają tyle energii ile powinny. Dodatkowo, jak już wcześniej było pisane, auto ma zabezpieczenie, które nie pozwala na uruchomienie silnika przy zbyt małej ilości energii w baterii.
Akumulator żelowy można ładować zwykłym prostownikiem, trzeba jednak pilnować, żeby się nie nagrzał, czego bardzo nie lubi. Czyli oznacza to ciągłe monitorowanie temperatury podczas procesu. Prostownik automatyczny, podając prąd pulsacyjnie, nie doprowadzi do takiej sytuacji. W autach mamy czujnik temperatury akumulatora, zatem wydaje się, iż będzie on z tego powodu bezpieczny. Nie wydaje mi się, aby w zależności od zastosowanego akumulatora, zmieniano ustawienia pracy alternatora w pojeździe i czy w ogóle jest taka możliwość.

Jak będziesz sprawdzał alternator, to zapytaj jaki prąd wytwarza.

Poza tym, trzeba pamiętać, że się starzejemy. Z roku na rok jeździmy coraz mniej. Dziesięć lat temu człowiek nie wiedział, że ma akumulator. Do sklepu jechał na rowerze, albo biegł, a dzisiaj wsiada w auto, pokonuje trzy kilometry i gasi silnik. Dwadzieścia lat temu rocznie robiłem prawie 100 tysięcy kilometrów, a teraz 20-30. Jeżeli w podpisie masz aktualny przebieg, to sam zauważ, że samochód jest używany mało.

http://www.auto-swiat.pl/...-sie-prad/qcv8n
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Sylwester 76 
CZŁOWIEK FORUM


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Sty 2017
Posty: 220
Wysłany: 2018-06-29, 19:55   

maq napisał/a:
W innych autach nie ma zazwyczaj wypasionego audio z subwooferem, podgrzewanych foteli


eee miałem stare pudło v70 z h/kardonem, podgrzewanymi siedzeniami , klimatronikiem,cały czas na światłach jeżdziło etc.
rozładowało sie raz jak w norwegii przy -30 stał na dworze a do pracy miałem z górki 4km i auto nie zdążało się naładować

maq napisał/a:

Do tego prawdopodobnie pod każdej krótkiej jeździe składamy i rozkładamy lusterka oraz domykamy szyby, kiedy silnik nie pracuje.


mi się po wyłączeniu przycisku w pozycje off nic już nie składa ani nie domyka... jedynie sie "hermetyzuje" po jakimś czasie.


maq napisał/a:
Tutaj jednak należy wziąć pod uwagę odbiorniki prądu i wydajność alternatora, może u nas jest zwyczajnie za mały.


Ja uważam że coś jest ewidentnie spiepszone przy konfiguracji tego auta. Nigdy sie nie spotkalem z takimi "dziwami"w innych samochodach. A jeżdżę różnie i w różnych warunkach.
Poza tym jest dużo więcej bardziej "wypasionych" w elektronikę samochodów niż nasz ff. Jakoś moi sąsiedzi nie muszą ładowac co miesiąc swoich BMW, DS5, Audi, Espace a nawet Jeepa ( FCA) ...

maq napisał/a:
Poza tym, trzeba pamiętać, że się starzejemy. Z roku na rok jeździmy coraz mniej. Dziesięć lat temu człowiek nie wiedział, że ma akumulator. Do sklepu jechał na rowerze, albo biegł, a dzisiaj wsiada w auto, pokonuje trzy kilometry i gasi silnik. Dwadzieścia lat temu rocznie robiłem prawie 100 tysięcy kilometrów, a teraz 20-30. Jeżeli w podpisie masz aktualny przebieg, to sam zauważ, że samochód jest używany mało.


yyyy to chyba jeśli nawet "po bułki" teraz wozisz tyłek autem to powinno się robić raczej więcej km.;) Choć rozumiem ze robisz mniej "tras".

http://www.auto-swiat.pl/...d/qcv8n[/quote]
  Silnik: 2.0 MJ 170 KM Skrzynia biegów: MANUAL Rok prod.: 2012
 
Marco_Fre 
CZŁOWIEK FORUM



FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Paź 2016
Posty: 206
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-30, 18:05   

Doładowywanie akumulatora co 2-3 miesiące to nie jest normalna sytuacja. Mój FF też mi dwa razy padł, ale wymieniłem akumulator i naprawiłem elektrykę (miałem problem z wyskakującymi błędami). Od tego czasu jest wszystko ok. Auto czasami stoi tydzień, dwa nieruszane i nic złego się nie dzieje.
  Silnik: 2.0 MJ 170 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 216000km Rok prod.: 2013
 
Byq 
ROZKRĘCIŁ SIĘ


FF/DJ: JOURNEY
Dołączył: 08 Lut 2018
Posty: 79
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-06-30, 21:03   

Marco podziel się co za błędy wyskakiwały i jak je usunąłeś
U mnie auto stało tydzień jak byłem w delegacji i odpaliło bez problemu, pojeździłem dwa dni po mieście, zrobiłem trasę do Kołobrzegu i w drodze powrotnej w czasie jazdy wyskoczył battery saver mode, tylko u mnie akumulator lata i dotykał wtyczką do blachy, póki co spokój, ale odbrze wiedzieć na co zwrócić uwagę
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 66666km Rok prod.: 2014
 
Marco_Fre 
CZŁOWIEK FORUM



FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Paź 2016
Posty: 206
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-30, 23:52   

Miałem spadki i napięcia i rozłączało mi napęd 4x4 (tył). Chwilowy spadek napięcia powodował błąd. Elektryk spędził tydzień na szukaniu usterki, ale udało się. Od tej pory nie mam problemów z akumulatorem (minął już rok).
  Silnik: 2.0 MJ 170 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 216000km Rok prod.: 2013
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2550
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-07-02, 10:27   

Sylwester76, podałeś zatem doskonały przykład, potwierdzający przyczynę bolączki niektórych Freemontów. Krótkie odcinki i permanentne niedoładowanie akumulatora. W efekcie po kilkunastu-kilkudziesięciu miesiącach, a nawet szybciej, bateria niedoglądana nadaje się do wymiany. Dodatkowe odbiorniki prądu wydłużają czas naładowania akumulatora po uruchomieniu silnika, co jest dla niego największym obciążeniem.
U Ciebie winne jest/było radio, czyli usterka elektryczna. A to zdarza się w każdej marce samochodów.
Sugestia doładowania co jakiś czas, jest podana dalej od pracownika sklepu z akumulatotrami. Ja się na bateriach nie znam i tylko 3-4 razy w życiu musiałem się z tym zmierzyć. Polegało to jednak na zakupie nowego i wymianie. Do niego każdego trafiają ludzie, mający wyłącznie taki problem. Na tej podstawie mówił mi jaka jest najczęstsza przyczyna kłopotów i jak sobie z tym radzić. A mój Freemont był u niego pierwszy i jedyny. Kogo mam słuchać jak nie jego? Freemont się obejdzie bez doładowania bez problemu, ale nie w nieskńczoność. Jeżeli jednak będzie się to robić co jakiś czas, a zwłaszcza koledzy jeżdżący niewiele, to żywotność baterii wydłuży się znacznie. A Twoi sąsiedzi? Prawdopodobnie również powinni ładować akumulatory, tylko nie mają takiej świadomości. Wymieniają akumulatory i nie marudzą nikomu w internecie. Ten samochód jest pierwszym, do którego posiłkuję się forum i nie wiem jak jest w innych markach pojazdów. Swoimi poprzednimi autami jeździłem więcej niż Freemontem i problem niedoładowania nie występował. W tym samochodzie z kolei pierwszy akumulator się wylał, a drugi rozładował przez zwarcie w instalacji i też wylał. Teraz dmucham na zimne i podłączam go prostownika mniej więcej raz na miesiąc.
Z drugiej strony, kiedy Mondeo postało trzy tygodnie bez uruchamiania silnika, to akumulator nie dał się nawet wzbudzić i trzeba go było wymienić. Miało wówczas około czterech lat i poniżej stu tysięcy kilometrów. Mój ojciec jeżdzi pięćsetką pomniżej 10 tys km rocznie. Auto ma pięć lat i już drugi akumulator. Ten jednak po niespełna roku, sprawdzony miernikiem pokazuje 12,4 V, a to już oznaka słabej kondycji. Inny samochód, Mazda 5, bez przerwy jeżdżona zimą z podgrzewaniem foteli, 15 tys km rocznie, wymiana akumulatora co trzy lata. Kolejny w firmie, VW, dwa razy rozładowany akumylator, przebieg 12 tys km rocznie, napięcie spoczynkowe 12.3 V.
Z drugiej strony jednak Toyota Auris, jeździ codziennie 2-6 kilometrów i nigdy nie pokonuje więcej, uruchamiana na takim dystansie po kilka razy. Akumulator od nowości, 8 lat i prąd trzyma.

Marco, ale jaka była usterka elektryczna?
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group