Portal
PORTALFORUMCHATSZUKAJPOMOCUŻYTKOWNICYGRUPYSTATYSTYKIALBUMDOWNLOAD
FIAT FREEMONT OPINIE FORUM Strona Główna FIAT FREEMONT OPINIE FORUM
FIAT FREEMONT OPINIE FORUM

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Rozładowany akumulator - kwasowy 60Ah / 540A - zmiana na AGM
Autor Wiadomość
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2607
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-05-26, 19:57   

U mnie nie było takich przypadków. Pierwszy akumulator się gotował i wylewał się z niego kwas. Działał jednak. Nowy, również kwasowy, raz mi się rozładował przez zwarcie w gnieździe haka. Po roku zdechł. Auto obróciło raz silnikiem, zapaliła się kontrolka i koniec. Zapaliłem z kabli i jeździł. Naładowałem go porządnie zwykłym prostownikiem i pojechałem do Niemiec. Po powrocie wylał. Na koniec kupiłem AGM z prawym plusem i tyle. Co jakiś czas go doładowuję prostownikiem automatycznym, profilaktycznie.
Z moich obserwacji, co zaznaczałem już wielokrotnie, Fiat wytwarza za mało prądu jak na taką ilość odbiorników. Kiedy bateria jest za słaba, to system odcina możliwość uruchomienia. Dla akumulatora najgorsze jest długotrwałe niedoładowanie. Ulega zasoarczeniu i następuje tzw. opad masy czynnej.
Amarok kolegi na przykład, produkujący wystarczającą ilość energii, chodzi cztery lata na oryginalnym akumulatorze, pomimo tego, że aż dwa razy go rozładował do zera. Samochód jednak wytwarza na tyle dożo prądu, że dalej działa i wrócił do życia. Przygotowuję go do sprzedaży i podłączyłem dzisiaj do ładowania. Pokazało 12.6V.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Ybias 
ROZKRĘCA SIĘ
Tomasz


FF/DJ: FREEMONT
Dołączył: 14 Cze 2018
Posty: 11
Skąd: Beelitz
Wysłany: 2018-06-25, 15:17   

Witam.

Mnie tez troche wcieka akumulator. Mialem wczesnie OPTIMA REDTOP, ale bo roku i czterech miesiecy siadl. Teraz mi mechanik w niemczech wbudowal mi "normalny" akumulator, bo mowil ze tez zelowy od redtop ma za malo mocy na to co fiat "zrzera". Ale tez ten akumulator wytrzyma tylko nie cale dwa miesiace. Jerzdze do pracy po 16km w ta i spowrotem. W roku gdzies 20.000 km. Niesamowicie mnie tez problem z akumulatorem wkurza. Bo nie wiem kiedy sie wyladuje, a kiedy nie...

Niewiem juz co dokladnie zrobic. Prostownik musi pod prad, a to jak sie w bloku mieszka nie jest latwe....
  Silnik: 2.0 MJ 140 KM Skrzynia biegów: MANUAL Przebieg: 85000km Rok prod.: 2011
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2607
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-06-25, 15:40   

Ciekawe w jakim stanie był nowy akumulator przed zamontowaniem. Może tez niedoładowany? Coś szybko się skończył. Samochody zazwyczaj potrafią same naładować baterie. U nas nie jest to takie oczywiste. Sa jednak koledzy noe mający z tym problemów. U Ciebie trzeba sprawdzić prąd ładowania.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Ybias 
ROZKRĘCA SIĘ
Tomasz


FF/DJ: FREEMONT
Dołączył: 14 Cze 2018
Posty: 11
Skąd: Beelitz
Wysłany: 2018-06-26, 07:21   

maq napisał/a:
Ciekawe w jakim stanie był nowy akumulator przed zamontowaniem. Może tez niedoładowany? Coś szybko się skończył. Samochody zazwyczaj potrafią same naładować baterie. U nas nie jest to takie oczywiste. Sa jednak koledzy noe mający z tym problemów. U Ciebie trzeba sprawdzić prąd ładowania.


Alternator byl sprawdzany juz i jest o.k. Akumulator zelowy kupilem nowy, wiec powinnienen byc o.k. Teraz mam normaly akumulator i chyba znowu po dwoch miesiacach znowu sie rozladowuje, bo wczoraj np trzy sekundy potrzebowal zanim zastartowal.

Na duzy akumulator nie ma miejsca w freemoncie, szkoda. Bo to by napewno duzo znieminilo.

*polska gramatyka moje rezoltuje z tego ze tylko 12 lat w polsce zylem i teraz prawie 30 lat w niemczech, wiec wybaczcie :-) .*
  Silnik: 2.0 MJ 140 KM Skrzynia biegów: MANUAL Przebieg: 85000km Rok prod.: 2011
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2607
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-06-26, 08:39   

Nowy akumulator być może nie był w pełni naładowany przed zakupem. Czasem, zwłaszcza kiedy nieco dłużej czeka w sklepie, również traci swoje właściwości. Wystarczyło go jednak przed montażem podłączyć pod prostownik na 24 h i byłby jak nowy. Większość aut sobie z tym poradzi i baterię naładuje podczas jazdy. Freemont niestety nie, w każdym razie nie każdy. Za mało prądu się u nas produkuje. Auto ma dodatkowo zabezpieczenie, odłączające system rozruchowy, kiedy akumulator jest słabszy, ale jeszcze nie rozładowany do zera. Kiedy nasze samochody już nie zapalą, to ten sam akumulator przełożony do Golfa II uruchomi silnik bez kłopotu.
Doładowanie wystarczy zrobić co 1-3 miesiące, nie trzeba zbyt często. Przy sprawnym akumulatorze trwa to zazwyczaj około 2-4 godzin. Do żelowego lub AGM musi być jednak specjalny prostownik automatyczny z odpowiednim trybem pracy, przeznaczonym do tego rodzaju akumulatora.
Dla zobrazowania sytuacji podam przykład z moich ulubionych quadów. Kiedyś kolega wjechał swoim w grząskie błoto. Podczas ratowania się z opresji z użyciem wyciągarki przez około godzinę, rozładował baterię tak, że maszyna zgasła. Nie dało się jej potem uruchomić. Zero prądu, nawet licznik nie świecił. Podobny proces następuje w niektórych samochodach, z tym że trwa o wiele dłużej. Będzie wszystko działać przez rok, albo i dwa. Aż któregoś dnia nici z uruchomienia silnika. W tym czasie jednak sam akumulator, z powodu długotrwałego niedoładowania, ulegnie destrukcji. Objawem takiej sytuacji w akumulatorze kwasowym jest jego zagotowanie i wylanie elektrolitu. Musimy tego pilnować.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Ybias 
ROZKRĘCA SIĘ
Tomasz


FF/DJ: FREEMONT
Dołączył: 14 Cze 2018
Posty: 11
Skąd: Beelitz
Wysłany: 2018-06-27, 11:10   

Akumulator moze jak byl nowy, to go naladowali jeszcze ekstra. To wiem na 100%, bo kolega tam pracowal :-)

Dam auto w poniedzialejk tutaj w niemczech do mechanika, ktory sie takze bardzo dobrzy na amerykanskich autach zna. Zobachymy. Mowil ze zmierzy na pewno prad spoczynkowy (Ruhestrom), jesli to sie tak po polsku nazywa :-)

Dla mnie to jest troche nonsens ze musze u auta co dwa miesiace podladowywac akumulator. Po to nie kupywalem auto zeby caly czas o tym myslec aby sie akumulator nie wyladowal. W wczesnych autach ktorych mialem nie bylo o tym mowy...
  Silnik: 2.0 MJ 140 KM Skrzynia biegów: MANUAL Przebieg: 85000km Rok prod.: 2011
 
Sylwester 76 
CZŁOWIEK FORUM


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Sty 2017
Posty: 247
Wysłany: 2018-06-28, 20:04   

Ybias napisał/a:

Dla mnie to jest troche nonsens ze musze u auta co dwa miesiace podladowywac akumulator. Po to nie kupywalem auto zeby caly czas o tym myslec aby sie akumulator nie wyladowal. W wczesnych autach ktorych mialem nie bylo o tym mowy...


Ybias, mnie to też rozjebało. Komedia jakaś z tym autem. Tyle powiem.
  Silnik: 2.0 MJ 170 KM Skrzynia biegów: MANUAL Rok prod.: 2012
 
jagruszka 
ZNAWCA



FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 15 Wrz 2013
Posty: 571
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2018-06-28, 23:29   

Patrzę na roczniki waszych FF i zastanawiam się czy w nowszych wersjach też się tak dzieje, bo ja niedoładowuję wcale a jeżdzę już od 2014 roku
  Silnik: 2.0 MJ 170 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 116000km Rok prod.: 2013
 
Byq 
ROZKRĘCIŁ SIĘ


FF/DJ: JOURNEY
Dołączył: 08 Lut 2018
Posty: 94
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-06-29, 09:57   

z mojego punktu widzenia jakakolwiek potrzeba doładowywania akumulatora świadczy o tym, że coś jest nie tak.
jedyne auto w którym musiałem doładowywac akumulator to był ford mondeo, który miał akumulator słabej jakoci i były mrozy po -20 stopni, a i tak, jak nim trochę dłużej pojeździłem bez świateł i 3-5min przy wielkich mrozach na wieczór pochodził to dawał radę.
wielu z was jeździ do serwisu fiata, a ogólnie w serwisach rzadko kiedy zdarzają się ogarnięci ludzi, raczej wymieniacze.
Rzeczy typu zawieszający się moduł BT są do rozwiązania, wg serwisu zapewne poprzez wymianę wszystkiego w okolicy radia, a wg magicznego magika nic nie trzeba będzie wymieniać, tylko żeby znaleźć tego magicznego magika to też nie jest prosto
z tego co widzę, to amerykańcom nie ma co ufać i trzeba po zakupie zregenerować alternator - poczytałem amarykańskie fora i w chryslerach alternatory potrafił padać po roku użytkowania od nowości o i dobry, jak największej pojemności akumulator.
tak się też zastanawiam na ile inny musi być alternator do ładowania akumulatorów żelowych, bo o prostowniku piszecie, że musi być inny, a jak znam motoryzacyjne życie to alternator jest ten sam, jak w innych modelach dodge, chrysler, w których akumulator żelowy nie jest wymagany, więc może też kwestia po prostu zwykłości akumulatora może pomóc.
póki co, do czasu aż nei zregenruję alternatora i nie sprawdzę akumulatora na obciążnicy to odpalam z mieszanymi uczuciami - czy dzisiaj będzie dzień padnięcia aku.
pozdr
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 77777km Rok prod.: 2014
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2607
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-06-29, 10:41   

Samochód mało używany i jeżdżący na krótkich trasach może wymagać doładowania akumulatora. To nic nadzwyczajnego. Tak samo jak motocykl, który nie jeździ zimą. Tutaj są oczywiście różnice, bo tak samo traktowane pojazdy różnych marek może konieczność takiego zabiegu różnić. W innych autach nie ma zazwyczaj wypasionego audio z subwooferem, podgrzewanych foteli i drugiego obiegu klimatyzacji. Do tego prawdopodobnie pod każdej krótkiej jeździe składamy i rozkładamy lusterka oraz domykamy szyby, kiedy silnik nie pracuje. Tutaj jednak należy wziąć pod uwagę odbiorniki prądu i wydajność alternatora, może u nas jest zwyczajnie za mały.
Oczywiście sprawdzenie alternatora zawsze można zrobić i to nie zaszkodzi. W quadach, kiedy dodajemy kolejne elementy elektryczne, a mogą to być na przykład: wyciągarka, podgrzewane manetki i siedzenie, dodatkowe oświetlenie, ładowanie nawigacji i telefonu, to niektórzy koledzy liczą sobie, czy wystarczy im prądu. We Freemoncie natomiast wystarczy, że ktoś to określił niewłaściwie, albo są montowane na przykład alternatory, które nie wytwarzają tyle energii ile powinny. Dodatkowo, jak już wcześniej było pisane, auto ma zabezpieczenie, które nie pozwala na uruchomienie silnika przy zbyt małej ilości energii w baterii.
Akumulator żelowy można ładować zwykłym prostownikiem, trzeba jednak pilnować, żeby się nie nagrzał, czego bardzo nie lubi. Czyli oznacza to ciągłe monitorowanie temperatury podczas procesu. Prostownik automatyczny, podając prąd pulsacyjnie, nie doprowadzi do takiej sytuacji. W autach mamy czujnik temperatury akumulatora, zatem wydaje się, iż będzie on z tego powodu bezpieczny. Nie wydaje mi się, aby w zależności od zastosowanego akumulatora, zmieniano ustawienia pracy alternatora w pojeździe i czy w ogóle jest taka możliwość.

Jak będziesz sprawdzał alternator, to zapytaj jaki prąd wytwarza.

Poza tym, trzeba pamiętać, że się starzejemy. Z roku na rok jeździmy coraz mniej. Dziesięć lat temu człowiek nie wiedział, że ma akumulator. Do sklepu jechał na rowerze, albo biegł, a dzisiaj wsiada w auto, pokonuje trzy kilometry i gasi silnik. Dwadzieścia lat temu rocznie robiłem prawie 100 tysięcy kilometrów, a teraz 20-30. Jeżeli w podpisie masz aktualny przebieg, to sam zauważ, że samochód jest używany mało.

http://www.auto-swiat.pl/...-sie-prad/qcv8n
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Sylwester 76 
CZŁOWIEK FORUM


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Sty 2017
Posty: 247
Wysłany: 2018-06-29, 18:55   

maq napisał/a:
W innych autach nie ma zazwyczaj wypasionego audio z subwooferem, podgrzewanych foteli


eee miałem stare pudło v70 z h/kardonem, podgrzewanymi siedzeniami , klimatronikiem,cały czas na światłach jeżdziło etc.
rozładowało sie raz jak w norwegii przy -30 stał na dworze a do pracy miałem z górki 4km i auto nie zdążało się naładować

maq napisał/a:

Do tego prawdopodobnie pod każdej krótkiej jeździe składamy i rozkładamy lusterka oraz domykamy szyby, kiedy silnik nie pracuje.


mi się po wyłączeniu przycisku w pozycje off nic już nie składa ani nie domyka... jedynie sie "hermetyzuje" po jakimś czasie.


maq napisał/a:
Tutaj jednak należy wziąć pod uwagę odbiorniki prądu i wydajność alternatora, może u nas jest zwyczajnie za mały.


Ja uważam że coś jest ewidentnie spiepszone przy konfiguracji tego auta. Nigdy sie nie spotkalem z takimi "dziwami"w innych samochodach. A jeżdżę różnie i w różnych warunkach.
Poza tym jest dużo więcej bardziej "wypasionych" w elektronikę samochodów niż nasz ff. Jakoś moi sąsiedzi nie muszą ładowac co miesiąc swoich BMW, DS5, Audi, Espace a nawet Jeepa ( FCA) ...

maq napisał/a:
Poza tym, trzeba pamiętać, że się starzejemy. Z roku na rok jeździmy coraz mniej. Dziesięć lat temu człowiek nie wiedział, że ma akumulator. Do sklepu jechał na rowerze, albo biegł, a dzisiaj wsiada w auto, pokonuje trzy kilometry i gasi silnik. Dwadzieścia lat temu rocznie robiłem prawie 100 tysięcy kilometrów, a teraz 20-30. Jeżeli w podpisie masz aktualny przebieg, to sam zauważ, że samochód jest używany mało.


yyyy to chyba jeśli nawet "po bułki" teraz wozisz tyłek autem to powinno się robić raczej więcej km.;) Choć rozumiem ze robisz mniej "tras".

http://www.auto-swiat.pl/...d/qcv8n[/quote]
  Silnik: 2.0 MJ 170 KM Skrzynia biegów: MANUAL Rok prod.: 2012
 
Marco_Fre 
CZŁOWIEK FORUM



FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Paź 2016
Posty: 231
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-30, 17:05   

Doładowywanie akumulatora co 2-3 miesiące to nie jest normalna sytuacja. Mój FF też mi dwa razy padł, ale wymieniłem akumulator i naprawiłem elektrykę (miałem problem z wyskakującymi błędami). Od tego czasu jest wszystko ok. Auto czasami stoi tydzień, dwa nieruszane i nic złego się nie dzieje.
  Silnik: 2.0 MJ 170 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 216000km Rok prod.: 2013
 
Byq 
ROZKRĘCIŁ SIĘ


FF/DJ: JOURNEY
Dołączył: 08 Lut 2018
Posty: 94
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-06-30, 20:03   

Marco podziel się co za błędy wyskakiwały i jak je usunąłeś
U mnie auto stało tydzień jak byłem w delegacji i odpaliło bez problemu, pojeździłem dwa dni po mieście, zrobiłem trasę do Kołobrzegu i w drodze powrotnej w czasie jazdy wyskoczył battery saver mode, tylko u mnie akumulator lata i dotykał wtyczką do blachy, póki co spokój, ale odbrze wiedzieć na co zwrócić uwagę
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 77777km Rok prod.: 2014
 
Marco_Fre 
CZŁOWIEK FORUM



FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Paź 2016
Posty: 231
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-30, 22:52   

Miałem spadki i napięcia i rozłączało mi napęd 4x4 (tył). Chwilowy spadek napięcia powodował błąd. Elektryk spędził tydzień na szukaniu usterki, ale udało się. Od tej pory nie mam problemów z akumulatorem (minął już rok).
  Silnik: 2.0 MJ 170 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 216000km Rok prod.: 2013
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2607
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-07-02, 09:27   

Sylwester76, podałeś zatem doskonały przykład, potwierdzający przyczynę bolączki niektórych Freemontów. Krótkie odcinki i permanentne niedoładowanie akumulatora. W efekcie po kilkunastu-kilkudziesięciu miesiącach, a nawet szybciej, bateria niedoglądana nadaje się do wymiany. Dodatkowe odbiorniki prądu wydłużają czas naładowania akumulatora po uruchomieniu silnika, co jest dla niego największym obciążeniem.
U Ciebie winne jest/było radio, czyli usterka elektryczna. A to zdarza się w każdej marce samochodów.
Sugestia doładowania co jakiś czas, jest podana dalej od pracownika sklepu z akumulatotrami. Ja się na bateriach nie znam i tylko 3-4 razy w życiu musiałem się z tym zmierzyć. Polegało to jednak na zakupie nowego i wymianie. Do niego każdego trafiają ludzie, mający wyłącznie taki problem. Na tej podstawie mówił mi jaka jest najczęstsza przyczyna kłopotów i jak sobie z tym radzić. A mój Freemont był u niego pierwszy i jedyny. Kogo mam słuchać jak nie jego? Freemont się obejdzie bez doładowania bez problemu, ale nie w nieskńczoność. Jeżeli jednak będzie się to robić co jakiś czas, a zwłaszcza koledzy jeżdżący niewiele, to żywotność baterii wydłuży się znacznie. A Twoi sąsiedzi? Prawdopodobnie również powinni ładować akumulatory, tylko nie mają takiej świadomości. Wymieniają akumulatory i nie marudzą nikomu w internecie. Ten samochód jest pierwszym, do którego posiłkuję się forum i nie wiem jak jest w innych markach pojazdów. Swoimi poprzednimi autami jeździłem więcej niż Freemontem i problem niedoładowania nie występował. W tym samochodzie z kolei pierwszy akumulator się wylał, a drugi rozładował przez zwarcie w instalacji i też wylał. Teraz dmucham na zimne i podłączam go prostownika mniej więcej raz na miesiąc.
Z drugiej strony, kiedy Mondeo postało trzy tygodnie bez uruchamiania silnika, to akumulator nie dał się nawet wzbudzić i trzeba go było wymienić. Miało wówczas około czterech lat i poniżej stu tysięcy kilometrów. Mój ojciec jeżdzi pięćsetką pomniżej 10 tys km rocznie. Auto ma pięć lat i już drugi akumulator. Ten jednak po niespełna roku, sprawdzony miernikiem pokazuje 12,4 V, a to już oznaka słabej kondycji. Inny samochód, Mazda 5, bez przerwy jeżdżona zimą z podgrzewaniem foteli, 15 tys km rocznie, wymiana akumulatora co trzy lata. Kolejny w firmie, VW, dwa razy rozładowany akumylator, przebieg 12 tys km rocznie, napięcie spoczynkowe 12.3 V.
Z drugiej strony jednak Toyota Auris, jeździ codziennie 2-6 kilometrów i nigdy nie pokonuje więcej, uruchamiana na takim dystansie po kilka razy. Akumulator od nowości, 8 lat i prąd trzyma.

Marco, ale jaka była usterka elektryczna?
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Sylwester 76 
CZŁOWIEK FORUM


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Sty 2017
Posty: 247
Wysłany: 2018-07-02, 19:17   

No u mnie zdecydowanie radio ( stare 4,3 " ) robi kuku.
Jeżdziłem nim w Finladi codziennie zimą w siarczyste mrozy po 10km w jedną strone do pracy.
Pisalem wczesniej ze po zmknięciu auta czekałem jak ten ciul żeby zobaczyc czy auto się uśpi i czy aby się wzbudzi ponownie. Bo to"zawieszenie" drenuje baterię.
Konfiguracje i warunki były różne. Doszedłem do tego że włożona płyta CD powoduje czasem "zwiechę" . I to niezależnie czy radio jest wyłączone czy nie -I to jest bardzo ciekawe spostrzeżenie.
Ale od paru miesięcy nie zdażył mi się zgon aku, bo uważam na to zeby wyciągać płyty przed zgaszeniem samochodu.
Na potwierdzenie tego moja żona własnie rozladowała Frytę. Jeździła nim parę dni pod moją nieobeność. W napedzie CD siedziała Natalia Sikora.... :-P

Pozdrawiam serdecznie.
  Silnik: 2.0 MJ 170 KM Skrzynia biegów: MANUAL Rok prod.: 2012
 
Ybias 
ROZKRĘCA SIĘ
Tomasz


FF/DJ: FREEMONT
Dołączył: 14 Cze 2018
Posty: 11
Skąd: Beelitz
Wysłany: 2018-07-03, 08:28   

Tez mysle ze cos z radiem musi byc.

Jak mam wlaczone radio i wylaczam silnik, radio potrzebuje gdzies 30 sekund zeby sie wylaczylo. Co ciekawe jest, ze jak wlacze cd to sie odrazu wylacza.

Mysle powoli ze w niemieckim FIAT = Fehler In Allen Teilen (=bledy w wszystkich czesciach) nie nadarmo sie nazywa. Sprzedac go w niemczech za dobra cene sie nie da bo diesel :-(

Oddalem go dzisiaj do mechanika ktory sie tez bardzo dobrze na amerykanskich autach zna. Mam nadzieje ze cos znajdzie. Dam znac, jak cos nowego bede wiedzial.

Pozdrowienia.
  Silnik: 2.0 MJ 140 KM Skrzynia biegów: MANUAL Przebieg: 85000km Rok prod.: 2011
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2607
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-07-03, 08:44   

Na potwierdzenie kłopotu kierowców z akumulatorami można zajrzeć na allegro i wpisać "prostownik". Mamy setki zakupionych ładowarek w ciągu ostatnich 30 dni. Tym bardziej to dziwne, że mamy przecież lato. Jestem też przekonany, że zdecydowana większość tych transakcji wynika z tego, że bateria w samochodzie już zdechła, a nie w celu jej doładowania.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Byq 
ROZKRĘCIŁ SIĘ


FF/DJ: JOURNEY
Dołączył: 08 Lut 2018
Posty: 94
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-07-03, 11:32   

a tak przy okazji, jak wyłączycie silnik to radio wam dalej normalnie gra?
mi się wszystko gaśnie od razu po wyłączeniu silnika, a jakieś 30 sekund później słyszę, że klapy od klimy i coś tam w środku się przestawia na spanie, podobnie to działa jak w ostatnim peugeocie 807.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 77777km Rok prod.: 2014
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2607
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-07-03, 11:41   

Opóźnienie wyłączenia radia i zasilania gniazdek można zmienić w ustawieniach.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Ybias 
ROZKRĘCA SIĘ
Tomasz


FF/DJ: FREEMONT
Dołączył: 14 Cze 2018
Posty: 11
Skąd: Beelitz
Wysłany: 2018-07-03, 12:48   

maq napisał/a:
Opóźnienie wyłączenia radia i zasilania gniazdek można zmienić w ustawieniach.


Zmienilem juz bardzo dwano. Tylko ze u radio nie funktionuje :-(
  Silnik: 2.0 MJ 140 KM Skrzynia biegów: MANUAL Przebieg: 85000km Rok prod.: 2011
 
Ybias 
ROZKRĘCA SIĘ
Tomasz


FF/DJ: FREEMONT
Dołączył: 14 Cze 2018
Posty: 11
Skąd: Beelitz
Wysłany: 2018-07-06, 08:48   

Wczoraj odebralem auto od mechanika. Naladowal mi akumulator. Powiedzial ze alternator ma tylko jeszcze 13,8 Volt, wiec na dolnej granicy i ze mi mechanik przedtem za maly akumulator wbudowal z 60 AH.

Jesli u niego zamienie alternator i akumulator na 75 AH, to gwarantuje mi ze wszystko bedzie w porzadku, inaczej mi pieniadze odda. Koszta sa 700 € za wszystko.

Mysle ze przed zima to zrobie.
  Silnik: 2.0 MJ 140 KM Skrzynia biegów: MANUAL Przebieg: 85000km Rok prod.: 2011
 
Byq 
ROZKRĘCIŁ SIĘ


FF/DJ: JOURNEY
Dołączył: 08 Lut 2018
Posty: 94
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-07-07, 13:46   

taki akumulator byłby najsensowniejszy, w 3.0 benzynie w BMW miałem 74Ah, a tam nie było aż tyle elektryki.
Tylko czy taki kloc wejdzie w miejsce na akumulator?
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 77777km Rok prod.: 2014
 
maq 
LIGA SUBUKA


FF/DJ: FREEMONT
Pomógł: 13 razy
Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 2607
Skąd: Józefosław
Wysłany: 2018-07-18, 22:50   

Dzisiaj kupiłem akumulator do quada. Przekonali mnie do AGM. Człowiek jednak wyszedł przed sklep jak zobaczył moje auto. Pogadaliśmy. Stwierdził, że samochody jeżdżone rzadko i na krótkich trasach zarzynają akumulatory nawet w ciągu roku. Mają klientów wpadających co dwanaście miesięcy po nową baterię.
Do tego podobno moja nowa Varta AGM jest do bani. Od razu polecił czerwoną Optimę, jaką zakładają do niektórych naszych w fabryce. Kosztuje teraz 745 zł. Cóż, pożyjemy, zobaczymy.
Dzisiaj miałem też zaskakujący przypadek podłączyłem akumulator do prostownika, ale grało radio, bo grzebałem przy quadzie kilka godzin. Po kilkunastym włączeniu zasilania, audio zgasło zupełnie. Musiałem odłączyć akumulator i dopiero wtedy wszystko wróciło do normy.
  Silnik: 3.6 280 KM Skrzynia biegów: AUTOMAT Przebieg: 95059km Rok prod.: 2014
 
Ybias 
ROZKRĘCA SIĘ
Tomasz


FF/DJ: FREEMONT
Dołączył: 14 Cze 2018
Posty: 11
Skąd: Beelitz
Wysłany: 2018-07-22, 09:27   

Byq napisał/a:
taki akumulator byłby najsensowniejszy, w 3.0 benzynie w BMW miałem 74Ah, a tam nie było aż tyle elektryki.
Tylko czy taki kloc wejdzie w miejsce na akumulator?


Tak poprostu napewno nie wejdzie. Napewno beda musieli troche spawac zeby miejsce zrobic. Ale to juz ich problem :-) Pytalem sie mechanika czy jest pewny ze sie zmiesci, powiedzial ze tak. Wiec jak tak, to tak. Mysle ze gdzies za dwa tygodnie auto dam do mechanika zeby wszystko zrobil. Mam nadzieje ze po robocie skonczy sie ten koszmar...
  Silnik: 2.0 MJ 140 KM Skrzynia biegów: MANUAL Przebieg: 85000km Rok prod.: 2011
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group